Michalczewski to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy w Polsce. W przeszłości był mistrzem świata organizacji WBO, WBA i IBF w kategorii półciężkiej oraz WBO w junior ciężkiej. Ostatni pojedynek stoczył w 2005 roku, a po trzynastu latach od tamtego wydarzenia postanowił, już w innej roli, powrócić do boksu.

 

- Bardzo długo się nad tym zastanawiałem. Nie wiedziałem, czy się angażować. Największym problemem byli zawodnicy, bo bałem się, że z jakimś się zwiążę emocjonalnie. Kiedyś musiałem się denerwować o swoich najbliższych, teraz o zawodników. Galę organizujemy od trzech miesięcy, to dla mnie coś wyjątkowego, również dlatego, że skończyłem 50 lat. Dorosłem, by stać się promotorem - powiedział w magazynie sportów walki Puncher Extra Time.

 

- Najbardziej mi zależy na stronie sportowej. Nie wiedziałem, że element show jest teraz aż tak ważny, by ludzi zainteresować. Jak ja walczyłem nie było internetu, obecnie są inne czasy - dodał.

 

Na grudniowej gali Michalczewskiego walczył będzie m. in. Cieślak oraz wielu młodych, zdolnych zawodników. Poza galą bokserską odbędzie się również benefis "Tigera", na którym gościł będzie legendarny Roy Jones Jr.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.