Piszczek nie będzie dobrze wspominał końcówki pierwszej połowy, bowiem musiał przedwcześnie opuścić murawę. Wszystko przez Lemara, który w jednym z powietrznych starć z polskim defensorem podniósł nogę za wysoko i kopnął go w głowę.
 
Realizator zasugerował, że była to zemsta za... "siatkę", którą kilka minut wcześniej założył mu Piszczek.
 
Sytuacja z Piszczkiem w roli głównej w załączonym materiale wideo.