W sobotę zawodnik z Kartuz powalczy o brązowy medal, a jego rywala wyłonią baraże.

 

Po ostrzeżeniu dla Polaka za pasywność Stefanek zdobył pierwszy punkt, a akacja w parterze przyniosła mu kolejne dwa.

 

Następny punkt Stefanek otrzymał po odrzuceniu challenge'u wniesionego przez trenera Polaka. Decyzja spotkała się z gwałtownym protestem widowni zgromadzonej w hali Ferenca Puskasa.

 

W drugiej rundzie, w 4.50 min., rzut Serba, po ataku Polaka, za cztery punkty zakończył pojedynek.

 

W piątek Sahakjan pokonał Erika Weissa (Niemcy), Manuela Lopeza Salcero (Meksyk) oraz Tsuchikę Shimoyamadę (Japonia).

 

Serb zdobył w Rio de Janeiro w 2016 roku złoty medal olimpijski. Pochodzący z Armenii Sahakjan reprezentuje Polskę od czterech lat.

 

Debiutujący w mistrzostwach globu Piątek rozpoczął obiecująco, gdyż pokonał 7:4 startującego od 2016 roku w barwach Brazylii Kazacha Marata Garipova. W kolejnej walce Polak prowadził 1:0 z Chinczykiem Sailike Walihanem, ale później popełnił błąd przy zapięciu chwytu, co rywal wykorzystał i rzucił go na plecy.

 

Identyczny bilans walk jak Piątek miał także Michalik. W 1/16 finału ze Szwedem Kristofferem Zakariasem Bergiem wygrał 5:2, ale w 1/8 finału nie zdołał pokonać ubiegłorocznego wicemistrza świata z Paryża Radzika Kulijeua. Polak prowadził 1:0, ale podczas wykonywania wózka dał się skontrować Białorusinowi, który go przydusił i wygrał przez położenie na łopatki po niespełna dwóch minutach pojedynku.