Federer to klasa sama w sobie i nie ma konieczności wymieniać wszystkich jego sukcesów, bowiem lista byłaby bardzo długa. Wystarczy wypowiedzieć jego nazwisko, które mówi samo za siebie. Dla urodzonego w Bazylei tenisisty będzie to już 151. finał w karierze! Smaczku dodaje fakt, że zagra przed własną publicznością, która sprawi, że Szwajcar zrobi wszystko, aby odnieść dziewiąty triumf w tym turnieju, a czwarty w odstępie pięciu lat.

 

W półfinale 37-latek poradził sobie z Daniiłem Miedwiediewem z Rosji w dwóch setach (6:1,6:4). W finale jego rywalem będzie nieoczekiwanie Marius Copil (93. lokata w rankingu światowym), który w drodze do decydującej batalii pokonał faworyzowanego Alexandra Zvereva z Niemiec 2:1 (6:3,6:7,6:4).

 

Oczywiście faworytem do triumfu jest reprezentant gospodarzy, który powalczy o swój 99. tytuł w karierze. Można jednak spodziewać się, że jego rumuński adwersarz zaprezentuje się bez kompleksów i postara się sprawić sporego kalibru sensację. 28-latek nie powinien czuć żadnej presji i jeżeli tylko nie przestraszy się utytułowanego przeciwnika, wówczas kibice będą świadkami bardzo ciekawej rywalizacji. Zwycięzca zawodów wzbogaci się o 427,8 tys. euro oraz 500 punktów do rankingu ATP. Przegrany w finale otrzyma 209,7 tys. oraz 300 punktów.

 

Pojedynek Roger Federer - Marius Copil od godz. 15:00 w Polsacie Sport Extra.