LSK: Chemik Police – szósty tytuł z rzędu?

Siatkówka
LSK: Chemik Police – szósty tytuł z rzędu?
fot. Cyfrasport

Siatkarki Chemika Police celują w szóste złoto mistrzostw Polski z rzędu! Choć drużynę opuściły przed sezonem takie gwiazdy jak Stefana Velijkovic czy Malwina Smarzek, policzanki są w ścisłym gronie faworytek sezonu 2018/19 w Lidze Siatkówki Kobiet.

Po 1945 roku żaden klub tego nie wygrał sześciu mistrzostw Polski z rzędu! Pięć kolejnych tytułów zdobywały siatkarki AZS AWF Warszawa (w latach 1962–66). Jeszcze wcześniej, bo przed drugą wojną światową warszawski AZS triumfował przez siedem kolejnych lat (1929–35). To rekordy, do których coraz bliżej Chemikowi, który wygrywa ligę nieprzerwanie od sezonu 2013/14.

 

Gdy jesienią 2013 roku Chemik startował w lidze jako beniaminek, już przed rozpoczęciem rozgrywek wszyscy w środowisku siatkarskim zawieszali na szyjach policzanek złote medale. Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał-Anioł i liderka Małgorzata Glinka-Mogentale miały być gwarantami mistrzostwa. Tak się też stało. Chemik zdominował ligę, a po zakończeniu rozgrywek jeszcze się wzmocnił zaciągiem z Serbii ze Stefaną Veljkovic w roli głównej. Potem rok po roku z zespołu odchodziły najbardziej utytułowane polskie siatkarki przedkładając życie prywatne ponad sukcesy sportowe.

 

W ciągu dwóch ostatnich sezonów policzanki przeszły kompletną przebudowę. Ze składu zgłoszonego do sezonu 2016/17 pozostały już tylko dwie siatkarki: Bednarek-Kasza oraz libero Aleksandra Krzos.

 

Już przed rokiem w Policach nastąpiła mała rewolucja. Zespół opuściły Werblińska, Mariola Zenik, Joanna Wołosz, Aleksandra Jagieło czy Madelaynne Mogentalle. Mimo tego ekipa – jak na polskie warunki – nadal była bardzo mocna. Pozostała Velijkovic, na stałe na atak przeszła Malwina Smarzek. Przyjęcie 'trzymała' Natalia Mędrzyk, a na środku siatki brylowały Bednarek-Kasza i Gajgał-Anioł. Do tego w trakcie sezonu doszła doświadczona Straszimira Simeonowa.

 

Wobec spadającego poziomu Polskiej Ligi Siatkówki chemiczki nadal dominowały, a wygrane w finale sety z ŁKS Commercecon Łódź 25:9 i 25:4 mogą świadczyć o przepaści, jaka dzieliła mistrzynie od reszty zespołów. Latem zespół przeszedł drugą fazę przebudowy.

 

– Na pewno jesteśmy młodsi, a jak silni pokaże parkiet – powiedział prezes klubu Paweł Frankowski.

 

Najbardziej bolesne odejścia to Veljkovic i Smarzek. Obie trafiły do ligi włoskiej. Z zakończeniem kariery Izabeli Bełcik i Gajgał-Anioł liczono się od dawna. Katarzyna Zaroślińska-Król przez większość poprzedniego sezonu leczyła kontuzje i Chemik ligę wygrał praktycznie bez niej. Z kolei Amerykanka Alex Holston już na początku sezonu pokazała, że daleko jej jeszcze do poziomu europejskiego.

 

Po stronie zysków są przede wszystkim Amerykanka Chiaka Ogbogu oraz młode Polki – rozgrywająca Marlena Pleśnierowicz i atakująca Magdalena Stysiak. Ta ostatnia, to niespełna 18-letnia wychowanka klubu wypożyczana w ostatnich sezonach, by nabrała doświadczenia. Latem zdobyła brąz mistrzostw Europy juniorek w Albanii i tytuł najlepszej atakującej turnieju. Ogbogu ma w Policach zastąpić Veljkovic, czyli być gwiazdą numer jeden.

 

– Ma świetny blok, atakuje na poziomie ponad trzech metrów. Obserwowaliśmy ją długo w lidze włoskiej zanim zdecydowaliśmy się na transfer – przyznał Radosław Anioł, dyrektor sportowy Chemika. Niezaprzeczalnym atutem klubu jest trener pierwszego zespołu Marcello Abbondanza. To Włoch ma poprowadzić chemiczki do szóstego tytułu z rzędu.

 

– Lubię pracować z młodszymi zespołami, ponieważ młode siatkarki da się najwięcej nauczyć. Zazwyczaj mają dużo motywacji i chcą pracować, a dla mnie to najważniejsze. Musimy zrozumieć, że sam potencjał nie wystarczy. Jeśli dołożymy do niego pracę, możemy być silną ekipą – przyznał szkoleniowiec.

 

Klub nie zmienia celów. Po raz kolejny ma to być potrójna korona w Polsce i doby wynik w Lidze Mistrzyń. Trzech trofeów po raz kolejny zdobyć się nie uda, bo na tydzień przed startem ligi Chemik przegrał w Superpucharze z Budowlanymi Łódź 2:3.

 

– Co do szans w Lidze Mistrzyń, będę mógł mówić dopiero po losowaniu, które odbędzie się na początku listopada – przyznał prezes Frankowski.

 

Chemik zmagania ligowe rozpocznie na własnym parkiecie w Policach meczem z Legionovią (poniedziałek 5 listopada, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport).

 

Chemik Police 2018/19:

 

[1] Bianka Busa (Serbia, 1994 – przyjmująca)
[2] Martyna Grajber (Polska, 1995 – przyjmująca)
[3] Magdalena Stysiak (Polska, 2000 – atakująca)
[6] Agnieszka Bednarek-Kasza (Polska, 1986 – środkowa)
[7] Justyna Łukasik (Polska, 1993 – środkowa)
[8] Marlena Pleśnierowicz (Polska, 1992 – rozgrywająca)
[9] Iga Chojnacka (Polska, 1994 – środkowa)
[11] Martyna Łukasik (Polska, 1999 – atakująca)
[12] Chiaka Ogbogu (USA, 1995 – środkowa)
[13] Sladana Mirković (Serbia, 1995 – rozgrywająca)
[14] Natalia Mędrzyk (Polska, 1992 – przyjmująca)
[16] Anna Grejman (Polska, 1993 – przyjmująca)
[17] Aleksandra Krzos (Polska, 1989 – libero)
[18]  Justyna Łysiak (Polska, 1999 – libero).

 

Trener: Marcello Abbondanza (Włochy).

 

Terminarz 1. kolejki LSK:

 

2018-11-02: Enea PTPS Piła – Grot Budowlani Łódź (piątek, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport News)
2018-11-03: ŁKS Comercecon Łódź – Pałac Bydgoszcz (sobota, godzina 17.00)
2018-11-03: E.Leclerc Radomka Radom – Volley Wrocław (sobota, godzina  18.00)
2018-11-03: Energa MKS Kalisz – BKS Profi Credit Bielsko-Biała (sobota, godzina 18.30)
2018-11-04: Developres SkyRes Rzeszów – KSZO Ostrowiec Św. (niedziela, godzina 15.00)
2018-11-05: DPD Legionovia Legionowo  Chemik Police (poniedziałek, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport).

RM, PAP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze