Majecki zadebiutował w pierwszej drużynie Legii w pucharowym meczu przeciwko Piastowi Gliwice. Bramkarz został bohaterem serii jedenastek i wywalczył sobie miejsce w składzie w kolejnym meczu. W lidze zagrał 90 minut i zachował czyste konto w konfrontacji z Górnikiem Zabrze.

 

- Legia po Wojciechu Szczęsnym, Arturze Borucu, Łukaszu Fabiańskim wychowała sobie kolejnego świetnego bramkarza. Ukłony i szacunek dla Krzysztofa Dowhania, bo wykonuje tam kapitalną robotę. Wchodzi Majecki bez żadnych kompleksów. Skoncentrowany przez 90 minut. Bardzo dobrze wyprowadzał piłkę, prawą nogą grał, gdzie chciał. Do tego Szymański, który jest dużym talentem. Ma świetną lewą nogę, niezłe uderzenie, stały fragment gry. W sobotę jednak ze dwa razy machnął rękami. Chłopaku, ty dopiero parę razy piłkę kopnąłeś i się mówi, ale jakichś świetnych statystyk to nie masz. Jest ta bezkarność. Są za niego propozycje, jest parcie, że musi grać – powiedział Hajto.

 

Szymański w obecnym sezonie w barwach Legii zagrał w 19 spotkaniach w których nie strzelił żadnego gola i zanotował dwie asysty. Gra jednak regularnie. Uzbierał już 1446 minut i w wielu spotkaniach był wyróżniającą się postacią.

 

- Przeanalizowałem sobie dane naszych młodzieżowców z meczu kadry U-21 z Danią. Szymański ma najlepsze predyspozycje do gry w piłkę. 432 metry w sprincie, prawie 1500 metrów w szybkim biegu i chyba 125 powtarzalnych sprintów. On ma papiery na granie. Musi jednak zadbać o numery. Musi mieć te 8 bramek w sezonie i 10 asyst – dodał Mateusz Borek.

 

Cała dyskusja do obejrzenia w załączonym materiale wideo.