Jak poinformował dyrektor obiektu Andrzej Wąsowicz, organizatorowi imprezy zaczęła sprzyjać pogoda. W nocy w Wiśle temperatura spada do minus jednego stopnia Celsjusza. - Wygląda to coraz lepiej - powiedział.

 

Według jego danych wyprodukowano ponad 1500 m sześciennych śniegu. To już wystarczająca ilość, ale produkcja nie zostanie przerwana, aby powstał zapas. W nocy z piątku na sobotę ma się rozpocząć jego dokładne rozkładanie na zeskoku. Ten proces ma się skończyć najwcześniej w poniedziałek do południa.

 

W ubiegłym roku na skoczni im. Adama Małysza także zaczynano cykl zawodów o Puchar Świata.