Ligowa tabela wyraźnie wskazywała faworyta tego spotkania. Potwierdziła to premierowa odsłona, która rozpoczęła się od falstartu siatkarzy z Rzeszowa (1:8), a i w dalszej części seta ich gra nie wyglądała najlepiej. ZAKSA miała ogromną przewagę w ataku, a i pozostałe statystyki prezentowały się wyjątkowo niekorzystnie dla gospodarzy (punktowe bloki 0–5, błędy własne 7–2...). W końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek, a męczarnie gospodarzy w tej części meczu przerwał skutecznym atakiem Sam Deroo (13:25). 

 

W drugim secie siatkarze Asseco Resovii zdołali nawiązać walkę z rywalami. Po wyrównanym początku (8:8), siatkarze ZAKSY zaczęli budować przewagę (9:12, 14:17), jednak gospodarze zdołali odrobić straty. W końcówce, po kapitalnych zagrywkach Thibault Rossarda wyszli na prowadzenie (22:19), jednak przyjezdni szybko doszli do siebie i seta zwieńczyła gra na przewagi. Emocjonującą rywalizację rozstrzygnęli na swą korzyść kędzierzynianie, a ostatni punkt wywalczyli po autowym ataku Damiana Schulza (26:28).

 

Dobra postawa gospodarzy w drugim secie, przełożyła się na ich grę w kolejnej partii. Wiodącą postacią tej odsłony był bez wątpienia Rossard – skuteczny w ataku, ale również na zagrywce. To jego akcje pozwoliły "Pasom" odskoczyć w środkowej części (16:10). Na wynik tej partii wpłynęła również gorsza postawa gości, przede wszystkim słabsze przyjęcie oraz brak punktowego bloku. W końcówce tej partii było już 21:13, i mimo, że przyjezdni jeszcze powalczyli (wejście Rafała Szymury), set zakończył się zwycięstwem Asseco Resovii 25:20. Ostatni punkt efektownie, bo asem serwisowym zakończył Rossard.

 

Czwarta odsłona to nadal wyrównana gra obu ekip. Set długo toczył się przy przewadze siatkarzy ZAKSY (3:7, 7:11), ale od stanu 9:14 rzeszowianie zaczęli odrabiać straty i dopięli swego, gdy Smith zablokował Łukasza Wiśniewskiego (16:16). Blok i dobra gra środkiem to były atuty gospodarzy w tej części seta. Nadal dobrze prezentował się Rossard, który zdobywał ważne punkty. Rzeszowianie odskoczyli ZAKSIE (22:18) i mimo zrywu rywali w końcówce, zdołali wygrać 25:23.

 

Tie-breaka lepiej rozpoczęli goście (1:3), ale cztery kolejne piłki padły łupem Asseco Resovii (5:3). Gdy Marcin Możdżonek popisał się asem serwisowym, gospodarze mieli trzy oczka zaliczki przy zmianie stron (8:5). W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Goście odrobili straty, po ataku Aleksandra Śliwki było 12:12, a seta zakończyła zacięta rywalizacja na przewagi, z której zwycięsko wyszli kędzierzynianie. Ostatnią akcję meczu zakończył Śliwka (18:20). MVP: Sam Deroo.

 

Asseco Resovia – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 (13:25, 26:28, 25:20, 25:23, 18:20)

 

Asseco Resovia: Rafael Redwitz, Damian Schulz, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, Thibault Rossard, David Smith – Mateusz Masłowski (libero) oraz Kawika Shoji, Dawid Dryja, Bartłomiej Lemański.
ZAKSA: Łukasz Kaczmarek, Benjamin Toniutti, Łukasz Wiśniewski, Mateusz Bieniek, Sam Deroo, Aleksander Śliwka – Paweł Zatorski (libero) oraz Brandon Koppers, Przemysław Stępień, Rafał Szymura.