Derby Manchesteru dla City. Arsenal uratował punkt

Niedzielne mecze Premier League przyniosły wiele emocji, a najbardziej czekano oczywiście na starcie City i United w derbach Manchesteru. Podopieczni Josepa Guardioli mieli spotkanie pod kontrolą i zwyciężyli 3:1. Drużyny z Londynu - Chelsea i Arsenal zaliczyły remisy, ale punkt bardziej ucieszył tych drugich, którzy wyrwali go z gardła "Wilkom" z Wolverhampton w ostatnich minutach.
W szlagierze tej serii spotkań piłkarze City prowadzili w 48. minucie już 2:0 po golach Davida Silvy i Sergio Aguero, który łącznie z ośmioma trafieniami prowadzi w klasyfikacji strzelców Premier League.
Nadzieje fanów zespołu United, zajmującego obecnie ósme miejsce, przedłużył Anthony Martial (w 58. minucie wykorzystał rzut karny), ale końcówka spotkania ponownie należała do podopiecznych Pepa Guardioli.
W 86. minucie po świetnym podaniu Bernardo Silvy (druga asysta Portugalczyka w tym meczu) wynik ustalił wprowadzony krótko wcześniej na boisko Ilkay Guendogan.
Podopieczni Guardioli mają 32 punktów i o dwa wyprzedzają Liverpool. "The Reds" pokonali bardzo słabo spisującego się w tym sezonie beniaminka Fulham Londyn 2:0 po golach Mohameda Salaha i Xherdana Shaqiriego. Goście pozostali na ostatnim miejscu.
Trzecia w tabeli drużyna Chelsea (28 pkt) zremisowała u siebie bezbramkowo z Evertonem.
Manchester City, Liverpool i Chelsea pozostają niepokonane w tym sezonie Premier League.
Szczególną uwagę media poświęcają włoskiemu trenerowi Chelsea Maurizio Sarriemu, który jako pierwszy szkoleniowiec w historii Premier League nie przegrał w swoim debiutanckim sezonie 12 pierwszych meczów. On sam nie był jednak pocieszony.
"Oczywiście wolałbym dzisiaj zwycięstwo niż rekord" - przyznał.
Remis na swoim stadionie - 1:1 z dobrze zorganizowanym zespołem Wolverhampton Wanderers - zanotował piąty w tabeli Arsenal (24). Niewiele zresztą brakowało, żeby "Kanonierzy" zeszli z boiska pokonani. Na bramkę Ivana Cavaleiro w 13. minucie odpowiedzieli dopiero w końcówce spotkania golem Henricha Mchitarjana.
W ten sposób nie udało się ekipie Wolverhampton odnieść pierwszego zwycięstwa nad Arsenalem od 1979 roku.
W obecnym sezonie to szesnasty z rzędu mecz "Kanonierów" bez porażki, licząc wszystkie rozgrywki. Rozpoczęli od dwóch porażek ligowych w połowie sierpnia (z Manchesterem City i Chelsea), ale od tego czasu nikt nie zdołał ich pokonać.
Wyniki niedzielnych meczów Premier League:
Liverpool - Fulham 2:0
Bramki: Mohamed Salah 41, Xherdan Shaqiri 53
Chelsea - Everton 0:0
Arsenal - Wolverhampton 1:1
Bramki: Henrich Mkhitaryan 86 - Ivan Cavaleiro 13
Manchester City - Manchester United 3:1
Bramki: David Silva 12, Sergio Aguero 48, Ilkay Guendogan 86 - Anthony Martial 58-karny
