Boniek: Nie zasłużyliśmy na porażkę. Będziemy gotowi na eliminacje ME

Piłka nożna

Nie zasłużyliśmy na to, żeby zejść z boiska z porażką, natomiast co zrobić? Trzeba dalej robić swoje, wyciągnąć wnioski. Uważam, że w drugiej połowie był taki moment, w którym zaczęliśmy dobrze grać, ale trochę brakowało nam precyzji, kultury w podaniach, żeby były one lepsze. Jestem przekonany, że będziemy gotowi na eliminacje mistrzostw Europy – powiedział prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Aleksandra Szutenberg: Bilans kadry Jerzego Brzęczka wygląda słabo – trzy porażki i dwa remisy. A jak pana zdaniem wyglądała gra Biało-Czerwonych w meczu z Czechami?

 

Zbigniew Boniek: Muszę powiedzieć, że nie zasłużyliśmy na porażkę. Nie był to wielki mecz. Piłkarze są przyzwyczajeni do gry na lepszych murawach, a ta w Gdańsku trochę im przeszkadzała. To jednak ich nie tłumaczy. Na pewno jest nam przykro. Nie zasłużyliśmy na to, żeby zejść z boiska z porażką, natomiast co zrobić? Trzeba dalej robić swoje, wyciągnąć wnioski. Uważam, że w drugiej połowie był taki moment, w którym zaczęliśmy dobrze grać, ale trochę brakowało nam precyzji, kultury w podaniach, żeby były one lepsze. Jestem przekonany, że będziemy gotowi na eliminacje mistrzostw Europy.

 

Nie zasłużyliśmy na porażkę, ale czy zasłużyliśmy na zwycięstwo?

 

A oni zasłużyli na zwycięstwo? Zdobyli jedną bramkę po kontrze, gdzie jeden się zagapił, potem drugi, bramkarz dobrze obronił. Piłka jest taką grą. Nie można wyłącznie posługiwać się statystyką, procentami, liczbą podań itd. W piłce jest też przypadek, pojedyncze okazje, jakiś dziwny element decyduje o wygranej. Wydaje mi się, że Czesi także nie zasłużyli na to, żeby wygrać, ale wygrali. Pogratulowałem im zwycięstwa, chociaż muszę przyznać, że takie gratulowanie trochę boli. Mamy jednak nad czym pracować.

 

Mamy większe braki w formacjach ofensywnych czy defensywnych?

 

Wydaje mi się, że w tym meczu mieliśmy braki i tu, i tu. Czesi stworzyli sobie dwie, trzy sytuacje, a grali praktycznie jednym napastnikiem, inni doskakiwali. My stworzyliśmy sobie trzy, cztery sytuacje z przeciwnikiem, który był zamknięty i nie było to takie łatwe. Jedna, dwie sytuacje były stuprocentowe, ale nie strzeliliśmy gola. Uważam, że problemy dotyczą całej drużyny, a nie poszczególnych formacji.

 

Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze