Spójnia zanotowała bardzo trudny początek sezonu, ale później prezentowała się już zdecydowanie lepiej. Wygrała z AZS Koszalin i sprawiła ogromną niespodziankę we Włocławku. Dodatkowo, ostatnio rozegrała niezłe spotkanie w Radomiu - grając m.in. bez Piotra Pamuły i tylko z jednym obcokrajowcem musiała uznać wyższość Rosy.

 

- Musimy zasilić strefę podkoszową. To dokładnie widać w statystykach - oddaliśmy 32 rzuty za trzy punkty. Równowagi między obwodem a strefą podkoszową trochę brakowało. Nie mieliśmy możliwości pełnej rotacji zawodników. Tych dojrzałych, ekstraligowych Rosa miała więcej i rotacjami nas w końcówce zmęczyła - podkreślał trener Krzysztof Koziorowicz.

 

Postawa Legii to jedno z największych zaskoczeń tego sezonu Energa Basket Ligi. Drużyna trenera Tane Spaseva odniosła zwycięstwa nad TBV Startem Lublin, Kingiem Szczecin i Treflem Sopot, a ostatnio była sprawcą sporej niespodzianki. Ekipa ze stolicy wygrała z dotychczas niepokonanym Polskim Cukrem Toruń 68:63.

 

- Warszawa zobaczyła świetne spotkanie. W dalszym ciągu daję mojemu zespołowi małe cele. Pierwszym z nich były dwa zwycięstwa z rzędu, co się udało. Teraz chcieliśmy “zabić lwa” - mieliśmy pokazać, że jesteśmy dobrą drużyną. Takie zespoły jak Polski Cukier, Anwil, Stelmet Enea, Arka uważam właśnie za “lwy”. Jednak kiedy zabijasz lwa, sam nim się stajesz - mówił trener Tane Spasev.

 

Liderem Spójni bez wątpienia jest Anthony Hickey. Były zawodnik drużyny z Gdyni wrócił do Polski i pokazuje, że świetnie czuje się w naszej lidze. Zdobywa średnio 22,2 punktu, 5,5 zbiórki i 3,7 asysty na mecz, co składa się na eval 23,2 - najwyższy w rozgrywkach! Przy wyrównanym stanie spotkania, można być pewnym, że to właśnie ten rozgrywający będzie próbował trafić kluczowe rzuty.

 

Drużyna ze Stargardu ma jednak małe problemy kadrowe. Ostatnio klub zrezygnował z Byrona Wesleya i Alberta Owensa, a w dodatku nie mogli zagrać Piotr Pamuła, Dawid Bręk i Hubert Pabian. Wiadomo, że do drużyny ma dołączyć zagraniczny zawodnik podkoszowy, ale w najbliższym spotkaniu może jeszcze go zabraknąć.

 

Najważniejszym zawodnikiem Legii jest Omar Prewitt. Amerykanin, który profesjonalną koszykówkę poznawał na Litwie i w Grecji, teraz sprawdza się również w Energa Basket Lidze. Warto też podkreślić rolę Polaków - Jakub Karolak rzuca średnio 14 punktów na mecz, a bardzo dobrze prezentuje się również Michał Kołodziej. W dodatku najważniejszym rozgrywającym tej ekipy jest Sebastian Kowalczyk - spędza na parkiecie ponad 30 minut w każdym spotkaniu.

 

Transmisja meczu Spójnia Stargard - Legia Warszawa w sobotę od 12:30 w Polsacie Sport.