Siatkarze Jastrzębskiego Węgla byli faworytami tego starcia, już pierwszy set pokazał jednak, że gospodarzy stać na nawiązanie wyrównanej walki z rywalami. W tej części meczu przewaga przechodziła początkowo z rąk do rąk. Kluczowy okazał się fragment od stanu 13:12, gdy jastrzębianie wygrali cztery piłki z rzędu, przy zagrywkach Grzegorza Kosoka (13:16). Goście uzyskali przewagę, której już nie oddali. Grali skuteczniej w ataku, mieli też pięć punktowych zagrywek, przy zerowym dorobku w tym elemencie po stronie gospodarzy. Seta zakończył skutecznym atakiem Christian Fromm (22:25).

 

Drugą partię dobrze rozpoczęli olsztynianie (6:2), ale od stanu 7:4 oglądaliśmy prawdziwy koszmar gospodarzy. Trzy błędy własne, potem błysk rezerwowego Jakuba Buckiego i dwa bloki dały jastrzębianom siedem wygranych akcji z rzędu (7:12). Gospodarze długo gonili wynik, dopięli swego dopiero w końcówce, po ataku Jana Hadravy (21:21), później prowadzili jeszcze 23:22, a seta zakończyła rywalizacja na przewagi. Zwycięsko wyszli z niej jastrzębianie, którzy ustalili wynik skutecznym blokiem (25:27).

 

W trzeciej odsłonie znów oglądaliśmy udany początek gospodarzy (8:5, 11:6) i pogoń jastrzębian, którzy odrobili straty w środkowej części (13:13), a później uzyskali przewagę po kolejnej punktowej serii (16:17). Wydawało się, że i tym razem w końcówce przejmą inicjatywę, tymczasem stała się rzecz rzadko spotykana na tym poziomie: przy zagrywkach Pawła Pietraszko olsztynianie zakończyli seta serią ośmiu wygranych piłek (25:18)!

 

Podrażnieni jastrzębianie w kolejnej partii nie dali rywalom dojść do głosu. Szybko uzyskali przewagę (5:8, 8:12), a później jeszcze ją powiększali, punktując seriami, skutecznie prezentując się zarówno w ataku, na zagrywce (Julien Lyneel), jak i w bloku. W końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (10:20). W tej sytuacji goście spokojnie zmierzali po zwycięstwo, które skutecznym atakiem przypieczętował Dawid Konarski (14:25).

 

Najwięcej punktów: Paweł Pietraszko (16), Jan Hadrava (13), Robbert Andringa (12) – Indykpol AZS; Christian Fromm (19), Julien Lyneel (16) – Jastrzębski Węgiel. Choć gospodarze lepiej punktowali w ataku (51–49), statystyki bloków (9–12) oraz zagrywek (4–10) przemawiają na korzyść jastrzębian. MVP: Julien Lyneel.

 

Indykpol AZS Olsztyn – Jastrzębski Węgiel 1:3 (22:25, 25:27, 25:18, 14:25)

 

Indykpol AZS: Robbert Andringa, Jan Hadrava, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Sebastian Warda, Paweł Woicki – Michał Żurek (libero) oraz Radosław Gil, Mateusz Kańczok, Marcel Lux, Jakub Urbanowicz, Miłosz Zniszczoł.
Jastrzębski Węgiel: Christian Fromm, Piotr Hain, Lukas Kampa, Dawid Konarski, Grzegorz Kosok, Julien Lyneel – Jakub Popiwczak (libero) oraz Jakub Bucki, Patryk Czyrniański, Dawid Gunia, Nikodem Wolański.