Mimo prowadzenia gospodarzy reprezentanci Polski dobrze radzili sobie ze zwycięzcą grupy Ligi Narodów, Portugalią. Biało-Czerwoni grali jedno z lepszych spotkań pod wodzą Jerzego Brzęczka i to zaawocowało golem w drugiej części gry.
 
Po błędzie w wyprowadzeniu piłki sam na sam z bramkarzem znalazł się Milik, ale wejściem od tyłu przewrócił go Danilo Pereira. Sytuacja była kontrowersyjna, jednak sędzia zdecydował się wyrzucić piłkarza FC Porto z boiska.
 
Milik sam chciał wymierzyć sprawiedliwość i podszedł do "jedenastki". Napastnik Napoli pokonał Beto, jednak sędzia zarządził powtórkę stałego fragmentu gry. Do arbitra momentalnie z pretensjami ruszyli Biało-Czerwoni, jednak jego decyzja była niepodważalna. Na szczęście Milik wytrzymał próbę nerwów i skierował piłkę do siatki także po raz drugi.