Przed rozpoczęciem rywalizacji ciężko było jednoznacznie wskazać faworyta. W minimalnie lepszej sytuacji był Trefl, który w siedmiu meczach zgromadził osiem punktów. Lubinianie rozegrali o jedno starcie więcej i mieli na koncie sześć punktów.

 

Gospodarze bardzo ambitnie rozpoczęli to spotkanie. Nawiązała się walka punkt za punkt. Dopiero w połowie seta gdańszczanie zaczęli przeważać, co pozwoliło im odskoczyć na dwa punkty. Podopieczni Andrei Anastasiego coraz lepiej radzili sobie w elemencie zagrywki, a efektem tego były skuteczne bloki. To pozwoliło przyjezdnym wygrać pierwszą partię 25:19.

 

Porażka w premierowej odsłonie nie zniechęciła lubinian, którzy robili co mogli, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ciężar ataku w pełni spoczął na barkach młodego atakującego Jakuba Ziobrowskiego. Mimo dobrej dyspozycji został przyćmiony przez swojego vis-a-vis Macieja Muzaja. Bombardier Trefla był tego dnia nie do zatrzymania, za co słusznie został wyróżniony nagrodą MVP.

 

Trzecia partia była jedynie formalnością. Goście szybko uzyskali wysokie prowadzenie, które utrzymali do samego końca. Przy stanie 24:17 ekipa Cuprum zdobyła trzy punkty z rzędu, co zmusiło Anastasiego do wzięcia czasu. Przyniosło to zamierzony efekt, bo jego podopieczni zdobyli po powrocie na boisko upragniony punkt.

 

To czwarte zwycięstwo Trefla w tym sezonie. W czwartek rozegrają zaległe spotkanie pierwszej kolejki ze Stocznią Szczecin, która plasuje się w czołówce rozgrywek. Drużyna z Lubina uda się do Olsztyna, by stawić czoła Indykpolowi AZS.

 

Cuprum Lubin - Trefl Gdańsk 0:3 (19:25, 21:25, 20:25)

 

Cuprum Lubin: Mariusz Marcyniak, Igor Grobelny, Maciej Gorzkiewicz, Jakub Wachnik, Damian Boruch, Jakub Ziobrowski, Jędrzej Gruszczyński (L) oraz Masahiro Yanagida, Kert Toobal, Adrian Patucha

 

Trefl Gdańsk: Maciej Muzaj, Ruben Schott, Piotr Nowakowski, Patryk Niemiec, Nikola Mijailović, Marcin Janusz, Maciej Olenderek (L) oraz Miłosz Hebda, Kevin Sasak

 

MVP: Maciej Muzaj