W roli faworyta spotkania można było stawiać ekipę z Bielska-Białej. Gospodynie przed meczem zajmowały piąte, a ich rywalki ósme miejsce w tabeli. BKS miał jednak rozegrane o jedno spotkanie mniej.

 

Początkowa faza rywalizacji była dość wyrównana. Stan ten szybko uległ zmianie. Przy stanie 3:3 błąd w ataku Natalii Murek zapoczątkował fatalną serię pomyłek wrocławianek. Roksana Wers została ustrzelona w przyjęciu, Aleksandra Rasińska uderzyła w aut. W ten sposób bielszczanki uzyskały trzypunktową przewagę. Z biegiem czasu drużyna z Wrocławia zamiast odrabiać straty powiększała dystans do gospodyń. To pozwoliło im spokojnie prowadzić grę i wygrać 25:22.

 

Podobnie przebiegał set drugi. Od stanu 6:6 serię zanotowały gospodynie ustawiając grę pod siebie. W pewnym momencie prowadziły już nawet 21:12. Ostatecznie wygrały 25:16. Trzecia odsłona powinna zakończyć się najszybciej ze wszystkich, jednak w końcówce podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka mocno się rozluźniły. To spowodowało, że zamiast zakończyć seta wynikiem 25:14 zrobiły to dopiero o cztery piłki później. 


BKS Profi Credit Bielsko-Biała - #Volley Wrocław 3:0 (25:22, 25:16, 25:17)

 

BKS: Emilia Mucha, Kornelia Moskwa, Katarzyna Konieczna, Olivia Różański, Nina Herelova, Julia Nowicka, Paulina Maj-Erwardt (L) oraz Marta Wellna, Martyna Świrad

 

#Volley: Natalia Murek, Anna Łozowska, Aleksandra Rasińska, Roksana Wers, Magdalena Soter, Weronika Wołodko, Magdalena Kuziak (L) oraz Karolina Piśla, Klaudia Felak

 

MVP: Kornelia Moskwa