Świerczewski, który sam migrował między dorosłą a młodzieżową reprezentacją jest zadowolony, że piłkarze, którzy grali już w dorosłej kadrze pomogli swoim rówieśnikom wywalczyć awans do prestiżowego turnieju.

- To bardzo dobra decyzja Związku i Jerzego Brzęczka, że powołaniami nie osłabili reprezentacji młodzieżowej. Dla tych chłopaków występ na mistrzostwach Europy to ogromne wydarzenie. Kadra U-21 w przeciwieństwie do dorosłej grała w listopadzie o olbrzymią stawkę – mówi.

Popularny „Świr” reprezentował młodzieżową kadrę na igrzyskach olimpijskich. Będąc piłkarzem dorosłej reprezentacji kilkukrotnie wracał do młodszej drużyny. Były pomocnik m.in. Olimpique Marsylia nie uważa, że jest to powód do wstydu.

- Powrót do kadry U-21, będąc w dorosłej reprezentacji to nie jest krok w tył. To po prostu możliwość osiągnięcia czegoś z rówieśnikami, z którymi się wychowywałeś. Ja myślę, że doskonale to rozumie Dawid Kownacki, który znał swoich rówieśników z juniorów lub z Lecha i chciał im pomóc.

Fragment programu Cafe Futbol w załączonym materiale wideo.