Już w środę na Parc des Princes dojdzie do hitowego meczu PSG - Liverpool. W pierwszej kolejce obie ekipy stworzyły kapitalne widowisko. Anglicy prowadzili już 2:0, ale roztrwonili przewagę i wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem. W doliczonym czasie gry zwycięską bramkę dla "The Reds" zdobył jednak Roberto Firmino.

 

Rewanżowe starcie w Paryżu skomentują Roman Kołtoń i Marcin Feddek. Wysłannicy Polsatu Sport są już na miejscu, a we wtorek zrobili sobie krótki spacer po obiekcie mistrza Francji.

 

- Nawet pusty stadion robi wrażenie. Na razie jest tu cicho i spokojnie, ale podejrzewam, że w środę będzie petarda - ocenił Feddek.

 

Środowy mecz będzie kolejnym starciem Thomasa Tuchela i Juergena Kloppa, czyli szkoleniowców, którzy uwielbiają ofensywny futbol. I tego chyba możemy spodziewać się w środę.

 

- Czekamy na wielki mecz. Pamiętajmy, że jak Liverpool i Napoli wygrają w środę, to PSG się praktycznie nie liczy. Myślę, że trener Tuchel rzuci wszystko, co ma. Wiem, że robią wszystko, by postawić na nogi Neymara i Kyliana Mbappe. Między drużynami jest wiele podobieństw. PSG jest bardziej cierpliwe w rozgrywaniu piłki na własnej połowie. Liverpool szuka jednak szybszego rozwiązania - dodał Feddek.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.