Świerczewski w szoku! "16-latek trafi do Lyonu, w Polsce nikt go nie chciał"

Piłka nożna

Pewien 16-letni polski piłkarz już niebawem może zasilić jeden z największych klubów we Francji. Co ciekawe, żaden zespół w naszym kraju nie był zainteresowany jego pozyskaniem. Gdzie leży problem?

Gościem ostatniego magazynu Cafe Futbol był Piotr Świerczewski. W ostatnim czasie mówiło się o nim nieco mniej, ale można to usprawiedliwić jego działaniami poza granicami naszego kraju. Były reprezentant Polski przebywał ostatnio m.in. w Lyonie oraz Marsylii. I wyciągnął z tej wyprawy bardzo smutny wniosek. Po raz kolejny chodziło o system szkolenia młodych piłkarzy nad Wisłą.

 

- Byłem z jednym piłkarzem, który nie jest jeszcze w reprezentacji Polski. Ma 16 lat i jest transferowany do Lyonu. Dla mnie to coś dziwnego, że dwa kluby z Nowego Sącza go nie widzą, że pozostałe drużyny w Polsce go nie widzą, a widzi go jeden z największych klubów we Francji majacy gigantyczny budżet. Lyon zabrał go na testy, on się tam sprawdził i tam prawdopodobnie przejdzie - przyznał.

 

Świerczewski był pod wrażeniem całej otoczki we Francji. W klubie znajdują się nie tylko trenerzy od aspektów piłkarskich, ale także ludzie odpowiedzialni za jogę czy też psychologię. Oni pełnią rolę nauczycieli, którzy mają przygotować młodych chłopaków do dorosłego życia - również poza boiskiem. 46-latka dziwi krótkowzroczność polskich trenerów, którzy wysyłają powołania głównie dla graczy najmocniejszych klubów Polsce, ignorując perełki z mniejszych regionów.

 

Przyznał też, że wspomniany 16-latek z Nowego Sącza wypadł świetnie na testach, a sprawdzało go ośmiu trenerów.

 

- Nie dziwię się, że Lyon chce zabrać takiego zawodnika. Podczas jednego sparingu, który trwał 60 minut, przebiegł 9,7 km. Normalni polscy piłkarze w 90 minut biegają około 10-11 km... - stwierdził.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze