– Mecz, nerwy, emocje...  Thibault Rossard obił blok Łukasza Kaczmarka i tak naprawdę to Thibault rozpoczął tę wojnę psychologiczną. Kaczmarek do niego coś powiedział, a ja też nie pozwolę, by w stronę mojej drużyny leciały jakieś zaczepki. Wstawiłem się, no i kamery Polsatu pokazały jakąś wiązankę, gdy dostałem piłką w nos, czy w czoło i wyszło, że jestem najgorszy, bo na Thibault coś powiedziałem – stwierdził Bieniek w "Prawdzie siatki".

 

– Sprawa została rozdmuchana, to są emocje. Kto grał, kiedyś uprawiał jakiś sport, ten wie. Nawet lepiej się gra, gdy są jakieś zaczepki. Uważam, że wtedy i my, i Asseco Resovia stworzyliśmy świetne widowisko. Nie wiem, czy nie przez tę sytuację Thibault się nie zdenerwował i karał nas zagrywką strasznie. Na meczu w Kędzierzynie już nic do niego nie będę mówił – dodał ze śmiechem środkowy ZAKSY.

 

Rozmowa z Mateuszem Bieńkiem w załączonym materiale wideo. Całość na kanale "Prawda siatki".