Półtora seta i prysły marzenia! Porażka Asseco Resovii w półfinale KMŚ

Siatkówka

W rozegranym w Częstochowie półfinale Klubowych Mistrzostw Świata siatkarze Asseco Resovii przegrali z Cucine Lube Civitanova 1:3. Podopieczni trenera Gheorghe Cretu wygrali zaciętą pierwszą partię 31:29, w drugiej prowadzili 16:12, ale później ton wydarzeniom na boisku nadawali rywale. Drużyna z Włoch – ubiegłoroczny finalista tej imprezy i jeden z głównych faworytów obecnej edycji – w finale zmierzy się z innym klubem z Italii - Trentino. W meczu o brązowy medal Fakieł zagra z Asseco Resovią.

Premierowa odsłona długo toczyła się przy przewadze siatkarzy Lube (5:9, 9:13, 15:18). Asseco Resovia zaczęła gonić wynik i dopięła swego., odrabiając straty po asie serwisowym Damiana Schulza (19:19). Rozpoczęła się zacięta walka, zwieńczona rywalizacją na przewagi. Drużyna z Rzeszowa dobrze prezentowała się w obronie, korzystała z błędów własnych rywali i wygrała wojnę nerwów w końcówce. Wynik seta na 31:29 ustalił atakiem ze środka David Smith.

 

Po zwycięstwie w pierwszej partii rzeszowianie z animuszem rozpoczęli drugą odsłonę. Grali bardzo dobrze, ale tylko do stanu 16:12... Później nastąpiło całkowite załamanie, spadek skuteczności w ataku i całkowita dominacja siatkarzy Lube. Seria piłek wygranych przy zagrywkach Dragana Stankovicia praktycznie przesądziła o ich zwycięstwie w tej partii (18:23), a przestrzelona zagrywka Marcina Możdżonka zamknęła seta (19:25).

 

Trzecia odsłona przebiegała pod dyktando ekipy z Włoch. Siatkarze Lube, przy bardzo słabej postawie rywali szybko wypracowali sobie wyraźną przewagę (3:8), którą później jeszcze powiększali. W końcówce różnica wynosiła już dziesięć oczek (9:19)... W ostatniej akcji seta Osmany Juantorena obił blok rzeszowian (14:25).

 

Set numer cztery rozpoczął się po myśli Asseco Resovii – po efektownym asie serwisowym Thibault Rossarda było 6:3, na pierwszej przerwie – 8:6. Później w polu zagrywki pojawił się Roberlandy Simon i popisał się serią wszechstronnych, trudnych zagrywek, doprowadzając do wyniku... 8:13.  Siatkarze z Rzeszowa nie rezygnowali, wykorzystując dekoncentrację rywali, w końcówce złapali punktowy kontakt (19:20). Faworyci nie dali sobie jednak odebrać przewagi. Skuteczny atak Sokołowa dał ekipie Lube miejsce w finale KMŚ (23:25).

 

Mecz z Lube potwierdził, że w drużynie z Rzeszowa tkwi ogromny potencjał i może ona grać siatkówkę na najwyższym poziomie. Niestety, obecna dyspozycja nie pozwoliła utrzymać tego poziomu na przestrzeni całego spotkania. Inna sprawa, że ekipa z Italii z seta na set grała coraz lepiej, popełniała coraz mniej błędów własnych (w pierwszej partii aż 11, w drugiej – 3, a w trzeciej już tylko 2) i mimo chwil słabości w końcówce czwartej odsłony, pewnie wygrała to spotkanie. Lube zagra w finale ze zwycięzcą meczu Fakieł Nowy Urengoj – Trentino Volley, a wcześniej drużyna z Rzeszowa zagra o brązowy medal z pokonanym z tej pary.

 

Najwięcej punktów: Thibault Rossard (19), Damian Schulz (16), David Smith (10) – Asseco Resovia; Cwetan Sokołow (18), Osmany Juantorena (18), Robertlandy Simon (13), Joandry Leal (12) – Lube.

 

Asseco Resovia – Cucine Lube Civitanova 1:3 (31:29, 19:25, 14:25, 23:25)

 

Asseco Resovia: Marcin Możdżonek, Kawika Shoji, David Smith, Damian Schulz, Mateusz Mika, Thibault Rossard – Luke Perry (libero) oraz Bartłomiej Lemański, Rafael Redwitz, Nicolas Szerszeń, Rafał Buszek.
Lube: Bruno Rezende, Cwetan Sokołow, Osmany Juantorena, Dragan Stankovic, Joandry Leal, Simon Roberlandy – Fabio Balaso (libero) oraz Jacopo Massari, Diego Cantagalli, Stijn D'Hulst, Enrico Cester.

 

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze