Stevenson bronił pasa mistrzowskiego WBC kategorii półciężkiej po raz dziesiąty. 41-letni Kanadyjczyk miał w tej walce problemy, jednak do momentu nokautu prowadził na kartach punktowych.
 
W jedenastej rundzie Ukrainiec posłał go na deski, a sędziowie zakończyli pojedynek. "Superman" opuścił ring o własnych siłach i jego koszmar rozpoczął się dopiero w szatni. Pięściarz nie mógł utrzymać równowagi i został zabrany do szpitala.
 
W momencie transportu do szpitala stracił przytomność, a jego stan został określony jako krytyczny. Po kilku godzinach na oddziale intensywnej terapii został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, a jego stan wyraźnie się poprawił, o czym poinformował jego promotor. Został określony jako stabilny.