Kowalik: Zwycięstwo Jędrzejczyk byłoby historycznym wydarzeniem w skali światowej

Sporty walki

- Jeżeli Jędrzejczyk wygra z Shevchenko i zdobędzie pas drugiej kategorii wagowej, to musimy być świadomi, że będzie to historyczne wydarzenie w skali światowej, jeśli chodzi o MMA kobiet. Wówczas dyskusje na temat tego czy jest najwybitniejszą zawodniczką w historii dyscypliny będą jak najbardziej na miejscu - powiedział Paweł Kowalik.

Adam Łuczka: W nocy z soboty na niedzielę do oktagonu UFC wejdzie Joanna Jędrzejczyk (15-2, 4 KO, 1 KO) i zmierzy się Valentiną Shevchenko (15-3, 4 KO, 7 SUB). Jakiego wyniku mogą spodziewać się kibice?

 

Paweł Kowalik: Sercem jestem zdecydowanie za Joanną, ale czeka ją bardzo trudna przeprawa i faworytką jest Shevchenko. "JJ" będzie jednak kapitalnie przygotowana pod względem fizycznym i jeżeli zdoła narzucić wysokie tempo, to wszystko jest możliwe. Jeżeli nastawi się na punktowanie na przestrzeni pięciu pełnych rund, to może przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

Dla "JJ" będzie to występ w kategorii wagowej wyżej, a w dodatku na korzyść Peruwianki dodatkowo przemawia fakt, że w przeszłości trzykrotnie pokonała Polkę w formule muay thai.

 

Brak konieczności zbijania wagi do kategorii słomkowej może akurat pomóc Jędrzejczyk. To, że na tym etapie kariery postanowiła zawalczyć w wadze muszej może być dla niej ułatwieniem. Co do wcześniejszych pojedynków obu zawodniczek, to miały one miejsce tak dawno i w dodatku w innej formule, że jeżeli będą one miały w ogóle jakiegokolwiek znaczenie, to być może tylko pod względem psychologicznym. Olsztynianka jest jednak na tyle silną mentalnie zawodniczką, że powinna sobie z tym bez problemu poradzić. Myślę, że raczej podejdzie do tej walki tak, jak do wszystkich poprzednich i będzie chciała po prostu wygrać. Jeżeli jej się to uda, to musimy być świadomi, że będzie to historyczne wydarzenie w skali światowej, jeśli chodzi o MMA kobiet i dyskusje na temat tego czy jest najwybitniejszą zawodniczką w historii dyscypliny będą jak najbardziej na miejscu.

 

Co jeśli chodzi o pozostałych Polaków w amerykańskiej organizacji? Bardzo ciekawie wygląda sytuacja Jana Błachowicza (23-7, 5 KO, 9 SUB) w kategorii półciężkiej, który przez zamieszanie z rankingiem stracił nieco na rzecz Jona Jonesa (22-1, 9 KO, 6 SUB) i Anthony'ego Smitha (31-13, 17 KO, 11 SUB). Czy to właśnie drugi z wymienionych jest teraz naturalnym przeciwnikiem dla "Cieszyńskiego Księcia"?

 

Myślę, że to by było najlepsze rozwiązanie, ale trzeba się śpieszyć, bo ostatnio Mauricio "Shogun" Rua (26-11, 21 KO, 1 SUB) wygrał z Tysonem Pedro (7-3, 2 KO, 5 SUB) i wrócił do czołówki, a podczas UFC 231 będzie bił się również Jimi Manuwa (17-4, 15 KO, 1 SUB). Generalnie w czołówkach amerykańskiej organizacji zawsze panuje ścisk, ponieważ chętnych do mistrzowskiego tytułu jest wielu, dlatego Jan powinien się śpieszyć.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.

Adam Łuczka, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze