Premierowa odsłona długo toczyła się przy przewadze ekipy z Radomia (6:9, 13:16), ale gospodarze odrobili straty (16:16), a w końcówce uzyskali przewagę 22:20. Wówczas nastąpiła seria gości: blok na Szymonie Jakubiszaku, pomyłka Macieja Muzaja w ataku, as serwisowy Maksima Żygałowa (co pokazała weryfikacja), potem jeszcze atak Rosjanina i to goście mieli piłkę setową (22:24). Trefl obronił się w jednej akcji, ale w kolejnej Tomasz Fornal zakończył seta (23:25).

 

Drugą odsłonę, przy dobrej zagrywce, lepiej rozpoczęli gospodarze (4:1). Siatkarze Cerrad Czarnych odrobili straty (9:9), a w dalszej części seta nadawali ton wydarzeniom na parkiecie. Gospodarzy pogrążyły błędy własne: słaba skuteczność w ataku i pomyłki w polu serwisowym. Dobrze grający radomianie nie wybaczali rywalom pomyłek; w końcówce mieli już wyraźną przewagę, a dwa ostatnie punkty zdobył Fornal (20:25).

 

W trzecim secie obraz gry wyglądał podobnie. Fragmenty dobrej gry gdańszczan (8:6), przerywały punktowe serie siatkarzy z Radomia (9:13, 10:16). Przyjezdni spokojnie zmierzali po zwycięstwo, a spotkanie efektownie, bo dwoma asami serwisowymi zakończył Wojciech Żaliński (18:25).

 

Najwięcej punktów: Maciej Muzaj (14) – Trefl; Maksym Żygałow (17), Wojciech Żaliński (12), Tomasz Fornal (10) – Cerrad Czarni. Gospodarze gorzej od rywali punktowali w ataku (32–38), zagrywką (3–7) oraz blokiem (7–9); popełnili też więcej błędów własnych (21–19). MVP: Maksym Żygałow.

 

Trefl Gdańsk – Cerrad Czarni Radom 0:3 (23:25, 20:25, 18:25)

 

Trefl: Miłosz Hebda, Marcin Janusz, Maciej Muzaj, Patryk Niemiec, Piotr Nowakowski, Ruben Schott – Maciej Olenderek (libero) oraz Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski, Kewin Sasak.
Cerrad Czarni: Tomasz Fornal, Norbert Huber, Alen Pajenk, Dejan Vincic, Wojciech Żaliński, Maksym Żygałow – Michał Ruciak (libero) oraz Kamil Kwasowski, Jakub Rybicki.