Majecki zadebiutował w Legii w meczu Pucharu Polski przeciwko Piastowi Gliwice. Mecz zakończył się rzutami karnymi, w których to obronił strzał Urosa Koruna i skutecznie rozproszył byłego kolegę z grup młodzieżoweych Patryka Sokołowskiego. Od tego spotkania bramkarz na stałe wskoczył do pierwszego składu. Łącznie zagrał w 8 meczach i 6 razy zachował czyste konto.

 

Legia ma długofalowy plan na młodzieżowego reprezentanta Polski i chciałaby na nim sporo zarobić. Mówi się nawet o tym, że Dariusz Mioduski za sprawę honoru postawił sobie pobicie transferowego rekordu Ekstraklasy, a jeśli miałby to zrobić, to właśnie po transferze Majeckiego lub Sebastiana Szymańskiego.

 

Na celowniku piłkarza Legii ma już od jakiegoś czasu Inter Mediolan. Teraz wg informacji "Przeglądu Sportowego" pod lupę wziął go Arsenal, który ma dobre wspomnienia z polskimi bramkarzami. "Kanonierzy" ściągali już z Legii Wojciecha Szczęsnego oraz Łukasza Fabiańskiego, którzy później zostali pierwszymi bramkarzami klubu z Londynu.

 

Aktualnie numerem jeden w Arsenalu jest Bernd Leno. Jednak jego zmiennik Petr Čech najprawdopodobniej niebawem opuści klub. Poza nimi jest jeszcze 26-letni Emiliano Martinez, ale on nie przekonał do siebie żadnego z trenerów.