Statuetka Polskiego Radia dla tenisistki Legii Warszawa miała szczególną wartość. Iga Świątek w karierze juniorskiej uczestniczyła w zawodach, której patronem był Bohdan Tomaszewski.

 

Wojciech Łasicki: Iga, dla Ciebie musi być to wyjątkowa nagroda z uwagi na... patrona.


Iga Świątek: Miałam okazję w wieku 14-15 lat grać w turnieju imienia Bohdana Tomaszewskiego. To wtedy bardziej poznałam tę postać. Jestem zaszczycona, że otrzymałam nagrodę Debiut Roku przyznaną przez Polskie Radio. Moje szczęście potęguje fakt, że to pan Bohdan Tomaszewski jest patronem tego wyróżnienia.


Jakie masz plany na przyszły rok? Niedawno zdradziłaś na naszej antenie, że jesteś już w stu procentach tenisistką i wiesz, że ten zawód to twój sposób na życie.


Przez siedemnaście lat zdążyłam uświadomić sobie, że kocham ten sport i chciałabym całego życie podporządkować właśnie temu zajęciu. 2019 rok rozpocznę od turnieju w Auckland, później wystąpię w Australian Open. Właściwie to są dwie imprezy, które mam zaplanowane. Jeśli otrzymam powołanie to oczywiście zagram też w FED Cup, bo reprezentowanie Polski jest dla mnie zaszczytem. Nie mamy długofalowych planów, ponieważ zależą one od ewentualnych sukcesów na początku sezonu.


Karierę skończyła Agnieszka Radwańska. Czy to oznacza, że jesteś teraz numerem jeden polskiego tenisa? Jakaś lekka presja z tego powodu się pojawia?


Na razie najlepsza w Polsce jest Magda Linette. Mnie jeszcze daleko do czołowych tenisistek seniorek. Mam nadzieję, że z biegiem lat zbliżę się do czołówki WTA i będę mogła udowodnić swoją klasę.


Ostatni rok w wykonaniu warszawianki był najlepszy w jej dotychczasowej karierze. W lipcu Świątek wygrała juniorski Wimbledon w singlu, pokonując w finale Szwajcarkę Leonie Kung 6:4 i 6:2. Trzy miesiące później wzięła udział w Letnich Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży w Buenos Aires. Argentyńską imprezę w grze pojedynczej zakończyła w ćwierćfinale, w którym przegrała w dwóch setach z Francuzką Clarą Burel. Polka walczyła wtedy z problemami żołądkowymi, które wyeliminowały ją również z gry mieszanej. 17- letnia tenisistka w drugiej rundzie oddała mecz walkowerem. Kłopoty ze zdrowiem nie przeszkodziły jej natomiast w deblu. W parze z Kają Juvan zawodniczka Legii Warszawa doszła do finału, w którym triumfowała wraz ze Słowenką po supertiebreaku.

 

Cała rozmowa z Igą Świątek w załączonym materiale wideo.