17. kolejka rozgrywek odbędzie się w sobotę, później drużyny Serie A wyjdą na boisko dość nietypowo dla siebie, bo w drugi dzień świąt, a następnie 29 grudnia, po czym nastąpi przerwa do 20 stycznia.

 

Po 16 seriach spotkań zdecydowanym liderem jest Juventus. Drużyna Wojciecha Szczęsnego zgromadziła 46 punktów na 48 możliwych; zremisowała tylko raz (20 października z Genoą 1:1) i pozostaje niepokonana. Nad drugim w tabeli Napoli, którego zawodnikami są Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński, ma osiem punktów przewagi.

 

Tak udanym otwarciem sezonu w pięciu czołowych ligach europejskich mogą się pochwalić tylko angielskie Tottenham Hotspur (1960/61) i Manchester City (2017/18) oraz hiszpańska Barcelona (2012/13). W Neapolu liczą, że po najbliższej kolejce dystans się zmniejszy, bowiem dwie czołowe ekipy zmierzą się z rywalami z "innych półek". Obrońców tytułu czeka prestiżowy pojedynek z siódmą w tabeli Romą, jedynym włoskim zespołem - obok turyńczyków - który awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów, natomiast Napoli podejmie SPAL Ferrara Thiago Cionka, zajmujące 15. lokatę.

 

"Stara Dama" od lat dominuje we Włoszech, czego dowodem jest siedem kolejnych tytułów. Nie przekładało się to jednak na spektakularny sukces w Europie - na triumf w Lidze Mistrzów klub i jego fani czekają od 1996 roku. Pomóc w osiągnięciu tego sukcesu ma Cristiano Ronaldo, którego latem pozyskano z Realu Madryt.

 

Portugalczyk rozkręcał się powoli, ale w ostatnich dziewięciu ligowych występach uzyskał osiem goli i z 11 w klasyfikacji strzelców ustępuje tylko Krzysztofowi Piątkowi z Genoi, który może się pochwalić 12 trafieniami.

 

Ronaldo lubi grać z Romą - dotychczas mógł z tym zespołem rywalizować tylko w Champions League i w sześciu potyczkach jego dorobek to pięć bramek i dwie asysty.

 

Juventusowi drużyna ze stolicy też w ostatnich latach wybitnie "leżała", szczególnie w Turynie - wygrał z nią osiem poprzednich spotkań na własnym terenie. Roma wróciła z Turynu z tarczą ostatnio 27 stycznia 2011, ale był to mecz Coppa Italia. W Serie A na choćby remis czeka od 13 listopada 2010, a na zwycięstwo - od 23 stycznia 2010.

 

Rzymianie awans do czołowej "16" Ligi Mistrzów okupili słabszą niż oczekują ich kibice postawą w Serie A. Podczas ubiegłotygodniowego meczu Genoą (3:2), zakończonego pierwszą od czterech kolejek wygraną, sympatycy głośno wyrażali niezadowolenie z postawy zespołu, który zdobył do tej pory niemal dwa razy mniej punktów niż lider.

 

W sukurs fanom przyszedł prezes klubu, który także skrytykował postawę zawodników. "Jeśli ktoś nie jest w stu procentach zaangażowany w pracę dla dobra zespołu, to nie ma dla niego u nas miejsca" - ostrzegł James Pallotta w oświadczeniu na początku tygodnia.

 

Media wskazują, że obecny dorobek zespołu trenera Eusebio di Francesco jest najgorszy w tym momencie sezonu, od kiedy w 2011 roku klub przejęli amerykańscy właściciele, i szkoleniowiec w każdej chwili może stracić pracę. Jednocześnie przypominają, że drużyna, która od 2013 każdy sezon kończyła w czołowej trójce ligi, latem straciła brazylijskiego bramkarza Alissona (odszedł do Liverpoolu) oraz belgijskich pomocników Radję Nainggolana (do Interu Mediolan) i Kevina Strootmana (do Olympique Marsylia).

 

- Jesteśmy pod taką presją, że czekanie na każdy najbliższy mecz jest naprawdę trudne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że stać nas na lepszą grę i wyniki, ale nerwy nie są w takich momentach dobrym doradcą - podkreślił kapitan Romy Daniele De Rossi, który od października leczy kontuzję kolana.

 

Zarzuty dotyczą szczególnie postawy w defensywie. W poprzednich rozgrywkach Roma straciła 28 goli w 38 meczach, a teraz już 22 w 16.

 

- Od Juventusu możemy się uczyć na boisku, choćby gry w obronie, ale i tego, co poza nim. Wielkie kluby potrzebują wspaniałych piłkarzy, ale i świetnych ludzi jednocześnie. Tworzą je wielcy profesjonaliści, którzy myślą o futbolu od rana do nocy. Wiem, co mówię, bo w Turynie mam wielu przyjaciół z drużyny narodowej. Mentalność, podejście do gry, do futbolu, do zawodu, to jest ich wielka przewaga - dodał De Rossi.

 

Trzeci w tabeli Inter - 14 pkt za liderem, sześć za Napoli - w sobotę zagra na wyjeździe z ostatnim Chievo Werona Mariusza Stępińskiego i Pawła Jaroszyńskiego, które wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie.

 

O 13. gola w rozgrywkach Piątek z Genoi powalczy z obrońcami Atalanty Bergamo, gdzie ostatnio z powodu zdrowotnych poza kadrą znajduje się Arkadiusz Reca. Z kolei inny klub z Genui - Sampdoria, najbardziej "polska" drużyna Serie A ze względu na Bartosza Bereszyńskiego, Dawida Kownackiego i Karola Linetty'ego - na wyjeździe zmierzy się z Empoli Michała Marcjanika, który nie zdążył jeszcze zadebiutować we włoskiej ekstraklasie.