W ostatnim spotkaniu BM Slam Stal musiała uznać wyższość Arki Gdynia. W ekipie z Ostrowa słabiej zaprezentował się rozgrywający Mike Scott (4/19 w rzutach z gry), a w dodatku na parkiecie zabrakło Michała Chylińskiego. Do tych dwóch kwestii odniósł się na konferencji prasowej trener Wojciech Kamiński.

 

- Michała w nocy dopadła choroba i nie mógł się pojawić na parkiecie. Mike, jak każdy, potrafi czasami wygrać, a czasami zagrać słabiej. Mamy zespół taki, jaki mamy. Jestem z niego zadowolony. Nie można odnieść zwycięstwa w każdym meczu - podkreślał szkoleniowiec.

Szczecinianie z kolei po trzech kolejnych porażkach w Energa Basket Lidze, w końcu się przełamali - i to na wyjeździe! Pokonali TBV Start 80:71, a 16 punktów rzucił niezawodny Paweł Kikowski.

 

- W teorii zawsze wiemy przed meczem, co trzeba zrobić. Przygotowujemy się na zasadzie prostych założeń: chcemy pokazywać nasz charakter, intensywność i agresję. To są dla nas fundamenty. Sezon pokazał, że nie zawsze jesteśmy w stanie to zrobić. W ostatnich meczach to się jednak udawało - mówił trener Łukasz Biela, który zastępuje leczącego się Mindaugasa Budzinauskasa.

 

Teraz wiadomo, że King będzie musiał sobie radzić bez Darrella Harrisa - Amerykanin z polskim paszportem już ostatnio nie pojawił się na parkiecie. Złamany palec w lewej ręce oznacza, że przez kilka tygodni odpocznie od koszykówki. To stwarza problemy tej ekipy pod koszami - Martynas Sajus będzie potrzebował sporo pomocy od Mateusza Bartosza i Łukasza Diduszki. Szczególnie istotne może się to okazać w tym meczu. BM Slam Stal ma przecież w składzie doświadczonego Shawna Kinga, ale również Ivana Marasa. W dodatku na pozycji silnego skrzydłowego występują Michał Nowakowski i Witalij Kowalenko. Jak z tym poradzą sobie szczecinianie?

 

BM Slam Stal również ma przed sobą wyzwania w obronie. Szczególnie jeśli chodzi o pozycje obwodowe - Paweł Kikowski jest w bardzo dobrej formie i w kolejnym sezonie jest liderem Kinga. Można być pewnym, że to on będzie trafiał najważniejsze rzuty w meczu. Za jego zatrzymanie może być odpowiedzialny Nemanja Jaramaz, który w obecnych rozgrywkach nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. Ciekawe również, czy bardzo aktywny w ofensywie Mike Scott będzie potrafił poradzić sobie z nieustępliwymi Jakubem Schenkiem i Matynasem Paliukenasem.

 

Transmisja spotkania King Szczecin - BM Slam Stal Ostrów Wlkp. w sobotę od 12:30 w Polsacie Sport i IPLA.tv.