Rewolucji w Monachium ciąg dalszy. Ribery trafi do byłego klubu?
Nie jest tajemnicą, że w szeregach Bayernu potrzebna jest mała rewolucja. Zespół się zestarzał i potrzebuje świeżości. Klub ma opuścić jedna z jego ikon, a więc Franck Ribery, któremu latem wygasa kontrakt. 35-letni skrzydłowy nie powinien jednak narzekać na brak ofert: jedną z poważniejszych powinna być propozycja powrotu do byłego klubu.
To właśnie Ribery i Robben byli swego rodzaju znakiem czasów w Bawarii. Klub ze skrzydłowymi w składzie zdobył wiele trofeów i święcił wiele sukcesów, jednak ich era dobiega końca. Będzie to duże zaskoczenie, jeśli obaj doświadczeni zawodnicy latem nie opuszczą Monachium. Ribery'emu kończy się kontrakt i mimo, że chciałby pozostać w Bayernie, klub prawdopodobnie się z nim rozstanie. "Kocham Bayern, a Bayern kocha mnie" - miał powiedzieć Francuz.
Wśród zainteresowanych wymienia się Galatasaray, który jest w stanie zapłacić Francuzowi duże pieniądze. Dla wielu zaskoczeniem będzie fakt, że Ribery w przeszłości grał już w Stambule (w 2005 roku). Byłby to więc powrót po 14 latach - kontrakt Francuza wygasa w 2019 roku, więc już w styczniu będzie mógł podpisać kontrakt z nowym zespołem.
Bin kere dönsen o güne
— Random World Football Players (@RandomWorldFoo1) 20 grudnia 2018
Bin kere ihanet edecekler sana..@AlpSunlu @MertDurmus1
Franck Ribery
Galatasaray 2004 pic.twitter.com/8DNwls8hPf
Obok propozycji z Turcji mówi się też o klubach chińskich.
Mimo 35 lat na karku Ribery wciąż jest wartościowym zawodnikiem. W sobotę został bohaterem Bayernu zdobywając dwie bramki w starciu z Eintrachtem Frankfurt (3:0). Skrzydłowy wystąpił w tym sezonie w 22 meczach na wszystkich frontach i popisał się pięcioma golami oraz asystą.
Przejdź na Polsatsport.pl