Bardzo szybko po tym incydencie 47-letni hiszpański szkoleniowiec przeprosił kibiców. Jak przyznał wówczas, ma nadzieję, że jego przeprosiny wystarczą do uniknięcia potencjalnego zawieszenia. Ostatecznie Emery nie opuści żadnego meczu Arsenalu, ale musi zapłacić karę finansową.

 

Jak poinformowała w poniedziałkowym oświadczeniu angielska federacja (FA), szkoleniowiec zaakceptował nałożoną na niego karę.

 

W 21. kolejce angielskiej ekstraklasy piąty w tabeli Arsenal podejmie we wtorek lokalnego rywala, przedostatni Fulham. Szlagierem tej serii będzie czwartkowe starcie wicelidera Manchesteru City z liderem Liverpoolem.