Klaudia Syrek: Tylko pół punktu zabrakło Ci do zwycięstwa...

 

Jan-Krzysztof Duda: Zabrakło tylko pół punktu... albo aż pół punktu. Wygrałem trzy ostatnie partie, ale Magnus Carlsen, który miał punkt więcej ode mnie, zrobił 2,5 punktu i to mu wystarczyło do zajęcia samodzielnego pierwszego miejsca. Niestety nie udało mi się go dogonić.

 

Trudny przeciwnik, ale on bronił tytułu...

 

Tak, to jest najsilniejszy szachista na świecie. Przede wszystkim jest mistrzem świata w szachach klasycznych. Mozart szachów i jeszcze bardziej cudowne dziecko ode mnie swego czasu. Robiłem co mogłem, ale nie udało mi się już go dogonić.

 

Jakie się Twoje plany?

 

Chciałbym zostać mistrzem świata w szachach klasycznych. Na razie daleka droga do tego...

 

Cała rozmowa z Dudą w załączonym materiale wideo.