Babiloński: Różalski wystąpi w pierwszej połowie roku

Sporty walki
Babiloński: Różalski wystąpi w pierwszej połowie roku
fot. Polsat Sport

- Po raz pierwszy na świecie gala Mieszanych Sztuk Walki odbędzie się pod ziemią - 26 października w kopalni soli w Wieliczce – stwierdził Tomasz Babiloński, który przez ostatnią dekadę organizował tam pojedynki bokserskie. Promotor powiedział również, że debiut Marcina Różalskiego zaplanowany jest na pierwszą połowę roku.

Od 15 lat szef Babilon Promotion organizował mecze i gale w pięściarstwie zawodowym oraz amatorskim. Od niedawna zaangażował się w Mieszane Sztuki Walki. Za niewiele ponad dwa tygodnie, tj. 25 stycznia, odbędzie się już siódma edycja „Babilon MMA” w Aqua Żyrardów, gdzie zaplanowanych jest siedem pojedynków profesjonalnych i dwa amatorskie.

 

- Nie spodziewałem się tak szybkiego rozwoju Babilon MMA. Zaczęliśmy pod koniec 2017 roku, w poprzednim sezonie odbyło się pięć gal, a w tym roku może będzie ich jeszcze więcej. Zaczynamy od eventu w Żyrardowie, z udziałem m.in. Michała Kity, Kamila Oniszczuka, byłego mistrza Polski w zapasach Daniela Rutkowskiego czy byłego wielokrotnego mistrza kraju w kickboxingu Łukasza Rajewskiego. Już dziś mogę zdradzić, że 26 października odbędzie się wyjątkowa, pierwsza na świecie podziemna gala MMA – w kopalni soli w Wieliczce. 125 metrów pod ziemią ustawimy tym razem klatkę, a nie ring – stwierdził Babiloński.

 

Promotor i menedżer zapowiada, że z gal bokserskich nie rezygnuje, ale w tym roku pięściarze ustąpią miejsca przedstawicielom MMA w komorze Warszawa w kopalni soli.

 

- W pięściarstwie osiągnąłem cel, jakim było doprowadzenie zawodnika do mistrzostwa świata – Krzysiek Głowacki zdobył pas WBO w wadze junior ciężkiej, a potem jeszcze obronił go w Stanach Zjednoczonych. Wierzę, że także w MMA będę miał fightera, który ciężką pracą dojdzie do szczytu, czyli dostanie się i będzie toczył świetne pojedynki dla największej federacji – UFC – przyznał.

 

38-letni Babiloński współpracował dotąd z mistrzem i wicemistrzem olimpijskim w podnoszeniu ciężarów Szymonem Kołeckim, który był liderem jego grupy i federacji. Po przenosinach słynnego sztangisty do KSW, kontrakt z teamem Babilońskiego podpisał świetny przed laty kickboxer Marcin Różalski, wicemistrz Europy i ośmiokrotny amatorski mistrz Polski, od 2011 roku walczący na zasadach MMA.

 

- Z Szymonem Kołeckim rozstaliśmy się w dobrych relacjach, a kto wie, czy kiedyś nie wrócimy do współpracy. Obecnie pracuję nad debiutem innego bardzo rozpoznawalnego w Polsce zawodnika, jakim jest Marcin Różalski, sportowiec z krwi i kości. W pierwszej połowie roku zadebiutuje w Babilon MMA, a rywal będzie odpowiedniej klasy – dodał.

 

W teamie Babilońskiego jest obecnie 11 zawodników, związanych kontraktami krótko- i długoterminowymi. Promotor zwrócił uwagę na znacznie większą liczbę sportowców w MMA, w porównaniu do boksu profesjonalnego.

 

- Przede wszystkim w boksie cały czas są jakieś grupki, podgrupy, nie brakuje wzajemnego podgryzania, złośliwości itd. Co istotne, znacznie więcej chłopaków garnie się do mieszanych sztuk, nie są wybredni, chcą walczyć między sobą i wyłaniać najlepszych w kraju, co sprawia, że MMA jest w innej, lepszej kondycji niż pięściarstwo. Tacy zawodnicy jak Rutkowski czy Oniszczuk są gotowi w każdej chwili rywalizować z każdym rodakiem, nie marudzą, nie przebierają w rywalach. Po 15 latach ciężkiej pracy mnie też jest łatwiej rozmawiać z władzami miast i organizować gale dla tych ambitnych chłopaków. Widzę ciekawą przyszłość przed polskim MMA – podkreślił.

 

Na gali w Żyrardowie 25 stycznia m.in. znany z występów w KSW Michał Kita spotka się z Arturem Głuchowskim, Daniel Rutkowski z Łukaszem Rajewskim, a Kamil Oniszczuk z Brazylijczykiem Guilherme Martinsem.

IM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze