Broniący tytułu Biało-Czerwoni byli blisko zdobycia czwartego w historii złotego medalu. W pierwszej połowie przy stanie 1:0 Aleksander Szewerda obronił rzut karny, ale gospodarze turnieju wyrównali jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron Polacy wygrywali już 3:1, lecz rywale zdążyli odrobić straty. Równo minutę przed końcem najlepszy zawodnik w austriackiej ekipie Fabian Unterkircher wykorzystał krótki róg. W karnych zagrywkach szczęście sprzyjało gospodarzom.

 

Selekcjoner polskich hokeistów Jacek Adrian nie krył rozczarowania wynikiem. Miał też sporo uwag do pracy sędziów.

 

- Gdyby ktoś mi przed turniejem zaproponował srebrny medal, wziąłbym go w ciemno. Po takim meczu, w którym byliśmy lepszą drużyną, mam spory niedosyt. Niestety, sędziowie podjęli mocno kontrowersyjne decyzje w końcówce spotkania. Nie podyktowali dla nas krótkiego rogu, a po chwili przyznali go przeciwnikowi w sytuacji, w której nie powinni. Dzięki temu Austriacy wyrównali na 3:3. Po meczu inne zespoły podchodziły do nas i stwierdziły krótko - "skandal". Jestem bardzo zadowolony z postawy moich zawodników, ale czuję duży niesmak - zakończył.

 

Wyniki:

 

Finał:

 

Polska - Austria 3:3 (1:1), karne zagrywki: 3:4

Bramki: Krystian Sudoł 2, 31, Maksymilian Koperski 26 - Fabian Unterkircher 18, 40, Paul Drusany 32

 

Mecz o 3. miejsce:

 

Szwajcaria - Włochy 2:1 (1:0)

 

Mecze o miejsca 5-8:

 

Rosja - Białoruś 7:2 (2:0)

Turcja - Chorwacja 9:3 (3:2)

 

Końcowa klasyfikacja:

 

1. Austria, 2. Polska, 3. Szwajcaria, 4. Włochy, 5. Turcja, 6. Rosja, 7. Białoruś, 8. Chorwacja.

 

To był czwarty z rzędu polsko-austriacki finał halowych MME. Trzykrotnie lepsi okazali się Austriacy.