Wygrana Kubackiego to osiemdziesiąte zwycięstwo Polaka w konkursie PŚ w skokach narciarskich. Ten zawodnik po raz pierwszy w karierze stanął na najwyższym stopniu podium, a trzykrotny mistrz olimpijski Stoch po raz 300. startował konkursie Pucharu Świata.

 

W niedzielę ekipa prowadzona przez trenera Stefana Horngachera po raz pierwszy w sezonie 2018/19 w pełnym, sześcioosobowym składzie zakwalifikowała się do serii finałowej.

 

Kubacki prowadził po pierwszej serii, w której wylądował na 129,5 m. Drugi był Kobayashi (128 m), jego strata do lidera wynosiła tylko 1,8 pkt. Trzeci Kraft (124,5 m) tracił do Kubackiego 4 pkt.

 

Na ósmej pozycji plasował się Stoch po skoku na odległość 120 m. Jego strata do lidera wynosiła prawie 10 pkt, ale do trzeciego Krafta tracił tylko 5,8 pkt. W finale Stoch w dobrym stylu wylądował na 128,5 m, po swoim skoku objął prowadzenie w konkursie i czekał na to, co pokażą rywale m.in. Czech Roman Koudelka, Niemiec David Siegel czy Japończyk Yukija Sato. Większość z nich miała próby zdecydowanie gorsze od Polaka i dzięki temu awansował on z ósmego na trzecie miejsce.

 

Dobrze zaprezentował się także Piotr Żyła, zajmujący po pierwszej serii 14. lokatę po skoku na odległość 119,5 m. W finale poleciał o 7,5 m dalej i rzutem na taśmę wskoczył do czołowej dziesiątki.

 

W Predazzo rewelacyjnemu dotychczas Japończykowi nie udało się w niedzielę na stałe wejść do historii skoków. Gdyby wygrał, byłby pierwszym skoczkiem, który triumfował w siedmiu z rzędu zawodach. Tym razem Kobayashi "zawalił" drugi skok, miał tylko 122,5 m i spadł na siódme miejsce. Oczywiście pozostał liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, prowadzi z przewagą 468 pkt nad Stochem. Na trzecie miejsce spadł Żyła, który teraz traci do lidera 501 pkt.

 

Bardzo zadowolony ze startu w Predazzo był dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim Adam Małysz.

 

"Liczyłem tutaj na dobre, a nawet bardzo dobre rezultaty, wszystko się spełniło. Mam chyba dobrego nosa... To dobrze, bo gdyby nie było tak rewelacyjnych wyników, to można się było spodziewać, że spadnie na nas fala krytyki. Skoki Dawida, Kamila i Piotrka były dobre. Liczę także na to, że pozostała trójka, która weszła do finału, odzyska świeżość. To jest pozytywny impuls, który wszystkich zmobilizuje. Powtarzam, trzeba być cierpliwym, wtedy nastąpi przełom. Być może to się wydarzyło w Predazzo" - powiedział w rozmowie z TVP Małysz.

Na czwarte miejsce w PŚ awansował Kubacki, a jego strata do Japończyka wynosi 560 pkt.

 

Pozostali Polacy uplasowali się w trzeciej dziesiątce: Maciej Kot był 25., Jakub Wolny - 29., a Stefan Hula - 30.

 

W następny weekend dwa konkursy PŚ odbędą się w Zakopanem. W sobotę zawody drużynowe, w niedzielę indywidualne.

 

Wyniki:

1. Dawid Kubacki (Polska) 271,1 (129,5 m/131,5)
2. Stefan Kraft (Austria) 257,2 (124,5/122,5)
3. Kamil Stoch (Polska) 256,9 (120,0/128,5)
4. Robert Johansson (Norwegia) 252,6 (122,5/127,5)
5. David Siegel (Niemcy) 251,9 (127,5/124,0)
6. Markus Eisenbichler (Niemcy) 250,3 (121,0/133,0)
7. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 249,2 (128,0/122,5)
8. Andreas Stjernen (Norwegia) 247,6 (122,0/130,5)
9. Simon Ammann (Szwajcaria) 242,9 (122,0/135,0)
10. Piotr Żyła (Polska) 241,8 (119,5/127,0)
...
25. Maciej Kot (Polska) 230,5 (116,5/127,0)
. Andreas Wellinger (Niemcy) 230,5 (119,0/123,0)
29. Jakub Wolny (Polska) 224,9 (116,5/125,0)
30. Stefan Hula (Polska) 219,1 (116,0/119,5)

 

Klasyfikacja generalna PŚ (po 13 z 28 konkursów):

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 1092 pkt
2. Kamil Stoch (Polska) 624
3. Piotr Żyła (Polska) 591
4. Dawid Kubacki (Polska) 532
5. Stefan Kraft (Austria) 481
6. Stephan Leyhe (Niemcy) 469
7. Karl Geiger (Niemcy) 418
8. Johann Andre Forfang (Norwegia) 406
9. Robert Johansson (Norwegia) 373
10. Markus Eisenbichler (Niemcy) 369
...
30. Jakub Wolny (Polska) 88
38. Stefan Hula (Polska) 29
49. Maciej Kot (Polska) 13

 

Klasyfikacja Pucharu Narodów:

1. Polska 2227 pkt
2. Niemcy 2139
3. Japonia 1705
4. Norwegia 1279
5. Austria 1220
6. Słowenia 799