W Niemczech Anwil wygrał 93:85, ale przed własną publicznością rozegrał jeden z najgorszych meczów w tych rozgrywkach. Włocławianie nie radzili sobie w obronie, przegrali walkę pod tablicami 36:42. Fatalne były ostatnie cztery minuty, w których mistrz kraju stracił 16 punktów z rzędu i nie zdobyli żadnego od stanu 74:71. Włocławianie nie potrafili zatrzymać Marko Knighta - trafił m.in. 12 z 14 rzutów z gry - oraz Kanadyjczyka Owena Klassena, który miał double-double - 17 pkt i 18 zbiórek.

 

Ludwigsburg odniósł trzecie zwycięstwo i będzie się liczył w walce o miejsca 5-6 premiowane udziałem w play off niższej klasy rozgrywek - PE FIBA. Do końca fazy zasadniczej pozostały trzy kolejki, a Anwil ma bardzo wymagających rywali - hiszpańską UCAM Murcia na wyjeździe, turecki Banvit we własnej hali i na koniec francuski Le Mans na wyjeździe. Szanse włocławian na udział w play off są teoretyczne.