Były zawodnik duńskich klubów FC Kopenhaga i Odense BK, a obecnie SV Sandhausen z drugiej ligi niemieckiej, kilka miesięcy po mundialu jest rozchwytywany. Ostatnio wystąpił w sesji wydawanego od 1939 roku magazynu „Glamour”, który - jak podkreślił islandzki dziennik „Visir” - po raz pierwszy w swojej historii umieścił na okładce mężczyznę.
 
Kariera 30-letniego pomocnika reprezentacji Islandii, w której rozegrał 53 mecze, rozpoczęła się podczas pierwszego meczu grupowego Islandii z Argentyną, zakończonego sensacyjnym remisem 1:1.
 
Gislason, wszedł na boisko dopiero w 63. minucie spotkania, lecz od tego momentu, jak pokazały jego konta społecznościowe, żeńska publiczność mundialu, głównie południowoamerykańska, przestała się interesować sytuacją na boisku, zachwycając się urodą Islandczyka.
 
Już po pierwszym zbliżeniu kamery na jego twarz, znana brazylijska aktorka Gabriela Lopes napisała do dwóch milionów swoich sympatyczek: "O Boże... jak można być tak pięknym!", podając link do konta piłkarza.
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 

Another American portrait. Photo by: @moritzmaibaum Stylist: @monika_kistemann

Post udostępniony przez Rurik Gislason (@rurikgislason) Gru 13, 2018 o 1:42 PST

 

Temat natychmiast podchwyciła jej koleżanka, argentyńska aktorka Gimena Accardi, a po jej komentarzu w kilka minut pojawiło się ponad 40 tys. wpisów argentyńskich fanek.
 
„Visir” zwrócił uwagę, że Gislason był bardzo popularny wśród kobiet, kiedy grał w duńskiej lidze, lecz nigdy nie przekroczył 100 tysięcy wpisów.
 
Gazeta opisała, że „tym razem rosły one w skali geometrycznej i w czasie jego półgodzinnego pobytu na boisku skoczyły z kilkudziesięciu do ponad 200 tysięcy komentarzy zachwyconych kobiet, a głównymi przymiotnikami były piękny, cudowny, idealny, męski i boski. Kilka dni po meczu ich liczba przekroczyła milion”.
 
Piłkarz nie ukrywa, że jest mu przyjemnie z powodu takiego zainteresowania. „Wśród piszących do mnie większość to Argentynki i Brazylijki, które bombardują mnie zaproszeniami. Na razie jednak jestem singlem” - mówił piłkarz jesienią.
 
„Visir” odkrył jednak, że popularność w Ameryce Południowej „przełożyła się już na konkrety”, ponieważ odkryto na kontach popularnej brazylijskiej modelki Nathalie Solani oraz Gislasona serię romantycznych zdjęć ze wspólnych wakacji zimowych na przełomie roku w Brazylii.
 
Piłkarz jest również bardzo popularny w Niemczech, gdzie jeden z największych producentów czekolady Lambertz umieścił go w swoim corocznym prestiżowym kalendarzu, podkreślając podczas prezentacji wydawnictwa w Berlinie, że jest „słodszy niż cukier”.