Pechowa dla Brizarda okazała się druga odsłona meczu z jastrzębianami. Najpierw, przy stanie 7:4, po ataku Juliena Lyneela ucierpiał mały palec, co dla rozgrywającego jest niezwykle kłopotliwym urazem.

 

Francuz grał jednak dalej, a w końcówce seta, przy stanie 22:23, na leżącego Brizarda wpadł Mateusz Janikowski i przypadkowo uderzył go w głowę. Rozgrywający wyglądał przez chwilę na lekko oszołomionego, mimo to, i tym razem szybko wrócił do gry.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.