Dziennikarz Tuttosport: W styczniu mówiło się więcej o Piątku niż o Cristiano

Piłka nożna
Dziennikarz Tuttosport: W styczniu mówiło się więcej o Piątku niż o Cristiano
fot. PAP

Moja telewizja transmituje Ligę Mistrzów oraz Ligę Europy, a także wiele rozgrywek ligowych. W samym styczniu podczas różnorakich transmisji częściej rozmawiałem o Piątku niż o Cristiano Ronaldo. Wydaje mi się, że to o czymś świadczy - powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl, Simone Rovera, dziennikarz włoskiego Tuttosport oraz francuskiego Sky Sports.

Krystian Natoński: Stwierdzenie, że Italia oszalała na punkcie Krzysztofa Piątka nie jest chyba mylne?

 

Simone Rovera: Zgadza się. Powiedziałbym, że temat Piątka to dzisiaj temat numer jeden we Włoszech, oprócz rynku transferowego, który wciąż jest otwarty. Jednak jego przejście do Milanu oraz dublet z Napoli spowodowało, że styczeń był miesiącem Piątka. To nie ulega wątpliwości.

 

Jesteś w stanie powiedzieć ile razy poruszałeś w swojej pracy temat Piątka w ostatnich tygodniach? Przeglądając włoskie media praktycznie wszędzie można dostrzec co najmniej jeden artykuł na jego temat.

 

Ja co prawda piszę dla włoskiego dziennika, ale bardziej zajmuję się kwestią francuskiego futbolu. Pracuję jednak we francuskiej telewizji Sky Sports, w której poruszam tematy związane z włoskim calcio. Moja telewizja transmituje Ligę Mistrzów oraz Ligę Europy, a także wiele rozgrywek ligowych. W samym styczniu podczas różnorakich transmisji częściej rozmawiałem o Piątku niż o Cristiano Ronaldo. Wydaje mi się, że to o czymś świadczy.

 

Andrij Szewczenko porównał Piątka do Filippo Inzaghiego. Zgodziłbyś się?

 

Według mnie Piątek to inny typ napastnika, o innej charakterystyce. Z drugiej strony życzę mu, aby strzelił tyle goli co Inzaghi. Poza tym, jeżeli Sheva tak mówi... Ciężko jest negować opinię triumfatora Złotej Piłki.

 

Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński, Wojciech Szczęsny, Krzysztof Piątek i wielu innych. Możemy powiedzieć, że polski piłkarz jest dla Włochów "atrakcyjnym towarem"?

 

Obecnie tak, jak najbardziej. Sam fakt, że jednym z najgorętszych nazwisk w styczniowym okienku transferowym był Szymon Żurkowski pokazuje, że dzisiaj polski kierunek stał się bardzo pożądany w Italii.

 

Jakbyś wytłumaczył ten fenomen?

 

To proste. Większość włoskich klubów nie stać na konkurowanie z bogatszymi klubami z Premier League lub La Liga. Tak naprawdę poza Juventusem nie ma w Serie A drugiej drużyny, która mogłaby sobie pozwolić na sprowadzenie gwiazdy światowego formatu. Z tego powodu nasze kluby szukają młodych, utalentowanych zawodników, którzy kosztują zdecydowanie mniej. Polska w ostatnich latach "wyprodukowała" piłkarzy o znakomitych umiejętnościach. Do tego należy dodać dobre wyniki reprezentacji, która najpierw grała na Euro, a dwa lata później na mundialu. To sprawiło, że włoscy działacze zwiększyli swoją uwagę w waszym kierunku, dochodząc do wniosku "tam jest potencjał".

 

Zastanawiam się w takim razie jakie jest wasze zdanie na temat polskiej ligi? Skoro włoskie kluby decydują się na ściąganie zawodników z naszego kraju, to muszą bacznie obserwować polską ekstraklasę, która w Polsce nie ma zbyt dobrej reputacji jeśli chodzi o jej poziom...

 

Wasze rozgrywki ligowe nie są transmitowane we Włoszech, więc tak naprawdę nie wiem ilu kibiców je śledzi. Podejrzewam, że garstka. Ja sam osobiście nie wiem za dużo na temat waszej ligi. Znam te drużyny, które w ostatnich latach rywalizowały w europejskich pucharach...

 

...a ostatnio nie było ich zbyt wiele.

 

To prawda, ale poziom reprezentacyjny to już coś zupełnie innego. I tutaj upatrywałbym sposobu włoskich działaczy na baczną obserwację polskich zawodników. Reprezentacja to "okno wystawowe". Chyba zgodzisz się, że wasza kadra wygląda naprawdę interesująco. Ci, którzy się do niej dostają, muszą coś sobą prezentować.

 

Wróćmy do tematu Piątka. Jego gra z Patrickiem Cutrone w pierwszym składzie jest możliwa według ciebie?

 

To zależy od samego Gattuso. Według mnie nie, ponieważ dla Milanu optymalne zestawienie do 1-4-3-3, w którym jest miejsce tylko dla jednego napastnika, zwłaszcza o takiej charakterystyce jak Piątek, a więc takiego, który trzyma pozycję, wie jak trzymać głębię i strzela dużo goli.

 

Uważasz, że Piątek będzie podstawowym napastnikiem Milanu? A może będziemy świadkami rotacji?

 

Myślę, że Piątek występem przeciwko Napoli wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. To nie podlega żadnej dyskusji. Ponadto Leonardo (dyrektor sportowy AC Milan przyp. red.) poświęcił sporo czasu i zainwestował sporo pieniędzy, aby sprowadzić go z Genoi. A nie zrobił tego, żeby Piątek siedział na ławce. Cutrone będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego.

 

Twoim zdaniem jaki jest obecnie poziom Serie A? Osobiście pamiętam chociażby rok 2003 i trzy włoskie zespoły w półfinale Ligi Mistrzów. Jak to wygląda teraz?

 

Cóż. Dzisiejszy pułap Serie A to na pewno nie ten z lat '90 oraz początku nowego stulecia. Dwadzieścia lat temu futbol wyglądał zupełnie inaczej, przede wszystkim w kontekście finansowym. Te budżety były bardziej wyrównane, nie było zbyt wielu krezusów. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej i włoskie kluby muszą zmieniać swoją politykę. I tak uważam że najgorszy okres Serie A ma już za sobą. Powrót Juventusu do grona największych aktorów na scenie Ligi Mistrzów bardzo pomógł włoskiemu futbolowi. Dzięki temu w naszej lidze możemy oglądać takich zawodników jak Cristiano Ronaldo, Icardi, Dybala, Dżeko. Oprócz nich są także młodzi, zdolni - Chiesa, Zaniolo, Barella...

 

... i Piątek, który może być przyszłością AC Milan?

 

Nie wiem tylko na jak długo. Z pewnością Milan zainwestował w Piątka, aby ten pomógł mu awansować do Ligi Mistrzów w tym sezonie. A potem? Wszystko tak naprawdę zależy od jego samej dyspozycji oraz wyników osiąganych przez Milan. Jeżeli jedno nie będzie nadążać za drugim, wówczas wszystko się może zdarzyć.

 

WYNIKI I TABELA SERIE A

Krystian Natoński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze