W czwartek prowadzący niemieckich skoczków Schuster zapowiedział, że nie będzie przedłużał kontraktu, który obowiązuje do 30 kwietnia. Tłumaczył, że woli teraz skupić się na życiu rodzinnym. Niemiecki Związek Narciarski (DSV) zapowiedział, że nie będzie w pośpiechu ogłaszał nazwiska jego następcy.

 

"Oczywiście się nad tym zastanawiałem, jestem w stałym kontakcie z DSV. Dyskutujemy o tym, czy mógłbym sprawować tam jakąś funkcję, w tym trenerską. Ale w tym momencie to mi po prostu nie pasuje. Nie będę się ubiegał o posadę (po Schusterze)" - powiedział agencji dpa 41-letni Schmitt.

 

Po tym sezonie kończy się także kontrakt Horngachera, pod wodzą którego biało-czerwoni prowadzą w klasyfikacji Pucharu Narodów. Austriak uchodzi za jednego z najpoważniejszych kandydatów do przejęcia niemieckich skoczków. - To z pewnością rozwiązanie 1A. DSV będzie się na pewno usilnie starał o Stefana, a on potrafiłby prowadzić drużynę z sukcesami - ocenił Schmitt, który uważa, że związek ma dużą szansę na zatrudnienie Horngachera.

 

W czwartek dyrektor sportowy DSV Horst Huettel zapowiedział, że decyzja w tej sprawie nie zapadnie szybko. - Nie ma czego oczekiwać w najbliższym czasie. Teraz czeka mnie dużo pracy. Mam już kilka pomysłów - powiedział.

 

Niemcy zajmują drugie miejsce w Pucharze Narodów z dorobkiem 2747 punktów. Lepsi od nich są tylko biało-czerwoni, którzy zgromadzili dotychczas o 145 więcej.