Ekipa z Radomia przegrała co prawda cztery ostatnie mecze, ale aż trzy z nich rozgrywała na wyjeździe. Trzeba podkreślić, że ekipa trenera Roberta Witki zdecydowanie lepiej radzi sobie w tym sezonie Energa Basket Ligi przed własną publicznością - to właśnie w swojej hali odniosła pięć dotychczasowych zwycięstw. King ostatnio co prawda pokonał Spójnię, ale wcześniej potrafił zanotować kilka “wpadek”. Szczecinianie ciągle nie są usatysfakcjonowani ze swojej pozycji - walczą przecież o udział w fazie play-off.

 

Zarówno HydroTruck, jak i King mają w składzie niezwykle doświadczonych rozgrywających. Obie Trotter to były reprezentant Węgier, który w przeszłości grał m.in. w klubach rosyjskich, ale również w Toruniu i Sopocie. Obecnie jest najlepszym podającym całej EBL ze średnią 7,4 asysty na mecz. Tywain McKee z kolei występował w takich zespołach jak UNIKS Kazań, Turk Telekom Ankara, czy Hapoel Tel Awiw, ma za sobą również sporo meczów w europejskich pucharach. Pierwsze spotkania w Kingu pokazały, że potrzebuje jeszcze czasu, aby dojść do pełni formy, ale gdy to się stanie, może być czołową jedynką ligi.

 

Na pewno ważne będzie starcie pod koszami. Jakub Parzeński sezon rozpoczynał w Anwilu Włocławek, ale nie mógł przebić się do rotacji ekipy trenera Igora Milicicia. Stąd pomysł na wypożyczenie do Radomia - i jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę! Środkowy został nawet najlepszym zawodnikiem 10. tygodnia rozgrywek, a statystyki na poziomie bliskim double-double zaczęły pojawiać się coraz częściej. Teraz będzie rywalizował głównie z Martynasem Sajusem, który wrócił do Polski, aby zebrać jeszcze więcej doświadczenia. Litwin łapał się przecież do składu silnego euroligowego Żalgirisu Kowno, a w EBL prezentuje się naprawdę solidnie.

 

Liderem zespołu ze Szczecina już od kilku sezonów jest Paweł Kikowski. Rzucający świetnie czuje się w trójkach, ale potrafi też efektownie wejść pod kosz. To zawodnik, na którego koledzy z zespołu zawsze mogą liczyć - nie ma też obaw przed trudnymi rzutami. Jego rywalem w tym meczu będzie m.in. Duda Sanadze. Gruzin od niedawno dołączył do HydroTrucku, ale niemal z miejsca stał się główną opcją ofensywną zespołu. Grał już we Włoszech i w Hiszpanii, a także w reprezentacji swojego kraju - m.in. na EuroBasketach w 2013, 2015 i 2017 roku. W Energa Basket Lidze jest pewny siebie i można spodziewać się, że ponownie będzie chciał zdobyć sporo punktów. Czy goście znajdą sposób, aby go zatrzymać?

 

Transmisja spotkania HydroTruck Radom - King Szczecin od godziny 12:30 w Polsacie Sport.