W pierwszej odsłonie zapachniało sensacją. Gospodynie dominowały na parkiecie, punktowały seriami (6:2, 16:9, 19:10), a mistrzynie Polski nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Seta skutecznym atakiem zakończyła Natalia Strózik (25:18).

 

Druga partia przebiegała pod dyktando siatkarek Chemika, które pewnie zmierzały po zwycięstwo (5:9, 13:16, 16:21). Skuteczny blok policzanek ustalił wynik na 19:25. Trzeciego seta przyjezdne rozpoczęły od mocnego uderzenia przy zagrywkach Martyny Grajber (1:8), ale mimo tak znaczącej przewagi siatkarki z Kalisza nie rezygnowały. W końcówce złapały kontakt z rywalkami (23:24), ale seta zamknął zepsuty serwis Anny Miros.

 

Set numer cztery to koncert gry kaliszanek i prawdziwy pogrom mistrzyń Polski. Od stanu 16:14 gospodynie wygrały osiem kolejnych piłek (24:14), a w ofensywie brylowała Ljubica Kecman. Skuteczny atak Alicji Ogoms ustalił rezultat na 25:16.

 

W tej sytuacji zwycięzcę spotkania miał wyłonić tie-break. W nim, przy zmianie stron punkt przewagi miały policzanki (7:8). W kolejnych akcjach oglądaliśmy walkę punkt za punkt, z której zwycięsko wyszły mistrzynie Polski. Bianka Busa wywalczyła piłkę meczową, a autowy atak Miros zakończył to starcie. MVP: Aleksandra Krzos.

 

Energa MKS Kalisz – Chemik Police 2:3 (25:18, 19:25, 23:25, 25:16, 12:15)