PlusLiga: Trwa niemoc PGE Skry! Indykpol AZS ograł mistrzów Polski

Siatkówka

W meczu 17. kolejki PlusLigi siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn wygrali z PGE Skrą Bełchatów 3:1. Najwięcej emocji przyniósł drugi set, wygrany przez gospodarzy 36:34. W składzie mistrzów Polski nie zagrał kontuzjowany Milad Ebadipur.

Premierowa partia od początku przebiegała po myśli siatkarzy z Bełchatowa (1:4, 5:8). W środkowej części przewaga przyjezdnych jeszcze wzrosła – po asie serwisowym Renee Teppana było 12:18. W końcówce bełchatowianie utrzymali dystans. Zepsuta zagrywka Robberta Andringi ustaliła wynik na 20:25.

 

Set numer dwa był jednym z najbardziej zaciętych w tym sezonie, choć początkowo nic nie zapowiadało wielkich emocji. Siatkarze z Bełchatowa wyraźnie przeważali (9:14, 11:16, 15:20). Po punktowej serii przy zagrywkach Miłosza Zniszczoła olsztynianie złapali kontakt z rywalami (19:20), a po chwili odrobili straty (21:21). Partię zakończyła walka na przewagi, w której obie ekipy miały w górze piłki na skończenie seta. Wojnę nerwów wygrali gospodarze, a trzy ostatnie punkty zapisali na swym koncie po błędach siatkarzy PGE Skry (36:34).

 

Trzecią odsłonę efektownie rozpoczęli gospodarze (5:1) i tym razem to bełchatowianie gonili wynik. Dopięli swego (13:13) i przez pewien czas toczyli z gospodarzami walkę punkt za punkt. Siatkarze Indykpolu AZS zdołali jednak odzyskać inicjatywę. Ich mocną bronią była zagrywka, a rywale zbyt często popełniali błędy w tym elemencie (siedem w całym secie, brak punktowych serwisów). W ostatniej akcji seta gospodarze zablokowali atak Piotra Orczyka (25:21).

 

W czwartym secie nadal obserwowaliśmy niemoc bełchatowian. Pewniejsi w polu zagrywki i skuteczniejsi w ataku gospodarze szybko odskoczyli rywalom na kilka punktów (7:3, 10:6), a w środkowej części seta jeszcze powiększyli dystans (16:9). Przy pięciu, sześciu oczkach zaliczki mogli kontrolować sytuację w końcówce. Coraz bardziej bezradni goście nie mieli argumentów, by przeciwstawić się rywalom. Miłosz Zniszczoł wywalczył piłkę meczową, a w kolejnej akcji siatkarze Indykpolu AZS zablokowali Orczyka, kończąc seta (25:15) i cały mecz.

 

Najwięcej punktów: Jan Hadrava (24), Robbert Andringa (12), Marcel Lux (11), Paweł Pietraszko (11), Miłosz Zniszczoł (11) – Indykpol AZS; Renee Teppan (20), Karol Kłos (14), Jakub Kochanowski (14) – PGE Skra. Gospodarze mieli wyraźną przewagę w punktowych zagrywkach (6–1) oraz blokach (12–7). MVP: Paweł Woicki.

 

Siatkarze PGE Skry w swym piętnastym ligowym meczu w tym sezonie ponieśli już siódmą porażkę. Zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli i czują na plecach oddech GKS Katowice i Indykpolu AZS. Kłopoty podopiecznych trenera Roberto Piazzy wynikają m.in z kontuzji i urazów, z jakimi boryka się kilku czołowych zawodników. W Olsztynie nie zagrał Milad Ebadipur, na parkiecie nie pojawił się również Artur Szalpuk, a występ Mariusza Wlazłego był jedynie symboliczny.

 

Indykpol AZS Olsztyn – PGE Skra Bełchatów 3:1 (20:25, 36:34, 25:21, 25:15)

 

Indykpol AZS: Robbert Andringa, Jan Hadrava, Serhiy Kapelus, Paweł Pietraszko, Paweł Woicki, Miłosz Zniszczoł – Michał Żurek (libero) oraz Mateusz Kańczok, Marcel Lux, Sebastian Warda.
PGE Skra: Milan Katic, Karol Kłos, Jakub Kochanowski, Grzegorz Łomacz, Piotr Orczyk, Renee Teppan – Kacper Piechocki (libero) oraz Kamil Droszyński, Robert Milczarek, Mariusz Wlazły.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze