Szymon Zaworski: Jak Pan myśli, kiedy Łukasz dowiedział się, że pokonał Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka, to co czuł? Że ta ciernista droga doprowadziła go do chwały?

 

Jan Fabiański: Nie powiem, że to była ciernista droga. To jego praca, zaangażowanie sprawiły, że osiągnął sukces. Trzeba oddać szacunek Łukaszowi. My, jako rodzice, po prostu nie przeszkadzaliśmy. On sobie wszystko sam ułożył, zaplanował i sam doszedł do tych sukcesów.

 

Jakim synem jest Łukasz Fabiański?

 

Nie będę już może powtarzał, że jest skromny. W ogóle mamy trzech synów, wszyscy obchodzą z nami święta, kontaktujemy się i każdy się cieszy przy takich okazjach. A Łukasz szczególnie ze względu na to, że mieszka daleko. Takie rodzinne spotkania bardzo go budują, cieszą i jest bardzo zadowolony.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.