Bramkarz "Młotów" wyprzedził w głosowaniu swoich kolegów z reprezentacji Polski - Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka. - Na wstępie chcę Państwa przeprosić, że nie mogę ze względów zawodowych pojawić się na Gali. Dziękuję bardzo za tak wspaniałe wyróżnienie. Przyznam szczerze, ze jestem lekko zaskoczony, ale z drugiej strony jak popatrzę na 2018 rok, to uważam, że on był dobry. Przede wszystkim pod względem czysto sportowej dyspozycji - powiedział "Fabian".

 

33-letni bramkarz wiosną 2018 roku stanowił opokę Swansea, która spadła z ligi angielskiej. Polak robił jednak co mógł, a w uznaniu zasług z miażdżącą przewagą nad innymi wybrany został przez kibiców Łabędzi na najlepszego piłkarza klubu w sezonie 2017-18. Gdyby nie interwencje Polaka, walka zespołu o utrzymanie miejsca w elicie zakończyłaby się dużo wcześniej. W całym sezonie miał aż 136 skutecznych obron i pod tym względem był trzeci wśród bramkarzy pięciu najsilniejszych lig Europy. Ten wynik wart był... 8 milionów euro, bo tyle zapłacił West Ham za polskiego bramkarza. W nowym klubie "Fabian" utrzymał fantastyczną dyspozycję.

 

- Bardzo dziękuję i cieszę się, że tę moją postawę dostrzeżono - dodał Fabiański. - Będę pracował dalej, będę dawał z siebie wszystko, choć nie wiem ile czasu mi jeszcze zostało. Robię się troszkę starszy, mam 34 lata, ale mam nadzieję, że zdrowie dopisze - stwierdził.

 

Wypowiedź Fabiańskiego w załączonym materiale wideo.