Do pucharowego starcia obydwie drużyny przystąpiły po ligowych porażkach. Gospodarze z Berlina przegrali 0:1 z Wolfsburgiem, natomiast Bayern nieoczekiwanie poległ z Bayerem Leverkusen 1:3. Faworytem starcia byli piłkarze z Monachium, jednak biorąc pod uwagę sensacyjne odpadnięcie Borussii Dortmund z Werderem Brema, każdy końcowy scenariusz był możliwy.

Wynik spotkania otworzyli gospodarze. Już w trzeciej minucie Maxymilian Mittelstadt wbiegł z piłką w pole karne po podaniu Salomona Kalou i niskim strzałem pokonał bramkarza. Radość piłkarzy z Berlina nie trwała jednak zbyt długo. Cztery minuty później wyrównał Serge Gnabry. Przy strzale niemieckiego pomocnika pierwszą asystę tego wieczoru zaliczył Lewandowski.

Bayern był drużyną zdecydowanie zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie. Po przerwie ponownie bramkę zdobył Gnabry. Były piłkarz Arsenalu wyszedł sam na sam po pięknym podaniu Jamesa Rodrigueza. Strzegący bramki Rune Jarstein był bezradny po uderzeniu Niemca.

Gol na 2:1 dla Bayernu powinien przypieczętować ich awans, jednak brak koncentracji w szeregach obronnych zaowocował bramką dla gospodarzy. Fatalnie zachował się Mats Hummels, który zbyt lekko główkował w kierunku bramkarza. Piłkę przejął Davie Selke, który sprytnie wpakował piłkę do bramki pod interweniującym Svenem Ulreichem.

Bramkowy remis w regulaminowym czasie gry oznaczał dogrywkę. W niej lepsi okazali się podopieczni Niko Kovaca. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Kingsley Coman. Francuz wygrał pojedynek siłowy z obrońcami Herthy i strzałem głową ustalił wynik meczu. To trzeci mecz z rzędu, kiedy Bayern awansował do następnej rundy Pucharu jednobramkową przewagą.

Hertha - Bayern 2:3 (1:1, 2:2, 2:3)
Bramki: Mittelstadt 3, Selke 67 - Gnabry 7, 49, Coman 98