Wrzosek: To jeden z moich najtrudniejszych rywali, ale to ja jestem faworytem

Sporty walki

Arkadiusz Wrzosek podczas gali FEN 24 wystąpi w walce wieczoru. Rywalem warszawianina będzie czołowy europejski zawodnik K1, Patrick Schmid. - Z takimi rywalami muszę wygrywać, jeśli chcę być w światowej czołówce - powiedział bohater main eventu.

Igor Marczak: Arkadiusz Wrzosek przed największą galą w historii organizacji FEN. Odbędzie się ona w Twojej rodzimej Warszawie.

Arkadiusz Wrzosek: Każda walka w Warszawie to dla mnie dodatkowe emocje. To będzie największe wydarzenie w historii FEN. Najwięcej wpompowanych pieniędzy, najdroższa karta i najlepsza oprawa.

Tego dnia Legia Warszawa - Śląsk Wrocław. Nie przeszkodzi to kibicom w przyjściu na Torwar?

Myślę, że wręcz przeciwnie. Kibice będą chcieli na wieczór na kolejną dawkę sportu i licznie pojawią się na Torwarze. Nieraz już walczyłem w Warszawie, nawet kiedy były mecze wyjazdowe i nie było problemu.

To jest dla Ciebie wyróżnienie, że po czterech latach w FEN dostajesz walkę wieczoru?

Jest to wyróżnienie, ale przygotowany na to byłem od dłuższego czasu. Zapracowałem na to walkami poza organizacją. Bardzo się z tego cieszę.

Patrick Schmid to światowa czołówka, ale Ciebie w niej też widzimy.

To mój prawie najbardziej doświadczony rywal i jeden z najmocniejszych. To jednak ja jestem faworytem. Przedostałem się do światowej czołówki. Po wygranej na marcowej gali będę chciał pokazać, że moje miejsce jest wyżej. Z takimi rywalami muszę wygrywać, jeśli chcę być na szczycie. Zwyciężam Patricka i wracam do Glory.

W Glory nieudany debiut, ale wiadomo, że to turniej absolutnej światowej czołówki. Powiedz, jakie wnioski wyciągnąłeś po przegranej i jak wyobrażasz sobie współpracę z organizacją?

Z Glory mam kilkuletni kontrakt. Miałem walczyć tam w marcu, ale wcześniej podpisałem umowę na walkę na FEN 24. Jeśli chodzi o moją walkę na Glory, to myślę, że była udana. Pojedynkowałem się z numerem dwa na świecie. Wiem, gdzie jestem i ile mnie dzieli od czołówki. To są zawodnicy starsi i ciężsi. Brakuje mi tylko troszkę czasu.

Twój jednorazowy wyskok do boksu był właśnie "jednorazowy"? Czy jednak skupiasz się na K1?

Skupiam się tylko na kickboxingu. Boks jest ciężkim kawałkiem chleba. Ja mówiłem, że ten wyskok będzie jednorazowy. K1 wraca na salony i chcę być tego częścią.

Jak ocenisz freak fight, który znalazł się w karcie walk?

Fajnie, że nowa grupa kibiców przyjdzie na FEN. Były już gorsze freak fighty w MMA i sportach walki. Każdy, kto przyjdzie świadomie na Torwar. skupi się na innych walkach.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Igor Marczak, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie