W porównaniu do ostatniego, wygranego meczu 2:1 z Arką Gdynia, w składzie Korony doszło do dwóch zmian – w miejsce Ivana Jukica oraz pauzującego za nadmiar żółtych kartek Jakuba Żubrowskiego pojawili się Ivan Marquez i debiutujący w kieleckim zespole Estończyk Joonas Tamm. Na jedną roszadę więcej w porównaniu do ostatniego ligowego spotkania z Pogonią Szczecin (2:1) zdecydował się szkoleniowiec Lechii Piotr Stokowiec – od pierwszych minut zagrali Portugalczyk Joao Nunes, Tomasz Makowski oraz Konrad Michalak, którzy zastąpili Karola Filę, Patryka Lipskiego i Mateusza Żukowskiego.

 

Początek meczu wyglądał nieco chaotycznie, obydwie drużyny miały problemy z rozegraniem piłki, notując przy tym sporo strat. Jako pierwsi groźną akcję przeprowadzili kielczanie, kiedy z rzutu rożnego dogrywał Matej Pucko, jednak piłka po uderzeniu Ognjena Gnjatica poszybowała tuż nad poprzeczką.

 

Kilka minut później Jarosław Kubicki, wykorzystując błąd kieleckiej defensywy, znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Miśkiewiczem, jednak zwycięsko z tego pojedynku wyszedł bramkarz Korony. Chwilę po tej akcji z podobnej odległości uderzał Artur Sobiech, ale znów dobrą interwencją popisał się golkiper gospodarzy.

 

Kielczanie, mając problem z przedarciem się pod pole karne przeciwnika, próbowali zaskoczyć Lechię strzałami z dystansu, jednak po uderzeniach Marcina Cebuli i Olivera Petraka piłka minimalnie szybowała obok bramki. Z kolei gdańszczanie, choć mogli pochwalić się dużo lepszą celnością, nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie Miśkiewicza, który skutecznie interweniował przy strzale Filipa Mladenovica i kolejnej próbie Sobiecha.

 

Po zmianie stron Lechia od razu ruszyła do ataku, szukając szansy na zdobycie gola. Po tym jak w 51. minucie sędzia Krzysztof Jakubik podyktował rzut karny dla gości, idealną okazję na otworzenie wyniku miał Flavio Paixao, ale piłka po strzale Portugalczyka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

 

W dalszej części meczu gdańszczanie wypracowali sobie znaczną przewagę, natomiast wciąż mieli spore problemy z wykończeniem akcji. Dwukrotnie blisko wpisania się na listę strzelców był Sobiech, jednak skutecznie interweniował bramkarz Korony. Groźnie z rzutu wolnego uderzył też Mladenovic, ale i tym razem piłkę na rzut rożny zdołał odbić Miśkiewicz.

 

W ostatnim kwadransie trener Stokowiec zdecydował się na trzy zmiany, jednak bez wpływu na wynik i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. To 12. kolejne spotkanie Lechii bez porażki.

 

Korona Kielce – Lechia Gdańsk 0:0.

 

Korona Kielce: Michał Miśkiewicz - Bartosz Rymaniak, Joonas Tamm, Ivan Marquez, Michael Gardawski - Matej Pucko (69. Maciej Górski), Oliver Petrak, Adnan Kovacevic, Ognjen Gnjatic, Marcin Cebula (64. Wato Arweładze) - Felicio Brown Forbes (90+3. Oskar Sewerzyński).

 

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic - Flavio Paixao, Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Tomasz Makowski (86. Jakub Arak), Konrad Michalak (89. Karol Fila) - Artur Sobiech (90+1. Mateusz Żukowski).

 

Żółte kartki: Gnjatic, Marquez, Górski, Kovacevic - Augustyn

 

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 7 529.

 

WYNIKI I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY