Pojedynek zaplanowany na 1 czerwca budzi wielkie emocje. Nic dziwnego, skoro naprzeciw siebie stanie dwóch pięściarzy z absolutnej czołówki kategorii ciężkiej, a stawką będą cztery pasy (WBA, WBO, IBF, IBO) należące do Joshuy. Podczas konferencji promującej galę, na której dojdzie do hitowego starcia, nerwów na wodzy nie utrzymał Amerykanin, który w trakcie face offa gwałtownie odepchnął Brytyjczyka, po czym obaj zostali rozdzieleni przez pilnujących porządku ochroniarzy. Gdyby nie ci ostatni, prawdopodobnie doszłoby do bójki.

 

Na początku "AJ" wyglądał co prawda na spokojnego, ale pod koniec zeskoczył ze sceny i było widać, że Millerowi udało się wyprowadzić go z równowagi.

 

 

"Big Baby" już wcześniej prowokował Joshuę. Pięściarz, który w czerwcu zeszłego roku pokonał w Chicago Tomasza Adamka (53-6, 31 KO), ostatnio stwierdził, że "Joshua pęknie przed nim jak jajko", a podczas poprzedniego face offa obu panów rozdzielać musiał promotor Eddie Hearn. Temperaturę dodatkowo podgrzewa fakt, że Brytyjczyk po raz pierwszy w karierze będzie walczył poza granicami swojej ojczyzny. Walka odbędzie się w Madison Square Garden w Nowym Jorku, wobec czego to Miller będzie mógł liczyć na wsparcie zgromadzonych na trybunach kibiców.