Napoli wygrało pierwsze spotkanie 1/16 finału Ligi Europy z FC Zurich 3:1, więc rewanż był praktycznie formalnością. W związku z tym na ławce rezerwowych usiadł m.in. Milik. Polski snajper pojawił się na murawie dopiero w 77. minucie, ale i tak mógł odcisnać piętno na tym spotkaniu. W momencie jego wejścia na boisko Włosi prowadzili 2:0.

 

Milik bardzo szybko poszukał szczęścia z dystansu, ale Yanick Brecher odbił piłkę na rzut rożny. Znacznie łatwiejszą - przynajmniej teoretycznie - sytuację miał kilka minut później. Napoli wyprowadziło świetny kontratak, Dries Mertens zagrał do Lorenzo Insigne, a ten wyłożył piłkę Polakowi.

 

Wydawało się, że z trzech metrów Milik musi wpakować piłkę do siatki. Po drodze trącił ją jednak bramkarz Szwajcarów, przez co Polak nie zdołał skierować jej do siatki! To była genialna sytuacja. Nie może dziwić jego złość.

 

- To niebywały pech. Zaatakował piłkę wślizgiem, ta podskoczyła na jakiejś nierówności - powiedział komentujący to spotkanie Cezary Kowalski.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI EUROPY

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.