Artur Łukaszewski: Jakie będą atuty Janka Błachowicza w sobotniej walce w Pradze, na co musi zwracać uwagę jeśli chodzi o swego rywala - Brazylijczyka Santosa?

 

Robert Jocz: Nie trzeba być wirtuozem taktyki, by wiedzieć, że atutem rywala będzie stójka. W czasie przygotowań główny nacisk kładliśmy na to, by nie dać się trafić tymi jego szaleńczymi atakami. Ma mocną „obrotówkę” i lewy sierp. Na to będziemy uważać. My oczywiście też mamy swój plan. Jak się uda go zrealizować, będziemy mogli rozmawiać o kolejnej walce.

 

Janek mówi, że ważną rolę mogą odegrać zapasy. Zgadza się Pan z tą tezą. Janek jest mocny w tej płaszczyźnie?

 

Jak mówiłem mamy plan walki i będziemy go realizować.

 

Janek mówił, że był trochę przemęczony przygotowaniami…

 

Za Jankiem był mocny obóz sparingowy w Zakopanem. Na pewno go odczuł. Dlatego ostatnie dni przed walką poświęciliśmy na „łapanie świeżości”.

 

Jak Janek czuje się psychicznie przed tym pojedynkiem. Bo Wy byliście już bardzo blisko walki o pas, coś tam się pokomplikowało i znów musicie czekać. Znów ten pojedynek może być decydujący, by spełnić marzenia o pojedynku mistrzowskim?

 

Gdy śledzę to co Janek mówi w mediach, o czym rozmawia z przyjaciółmi, jestem spokojny, że w Pradze będzie się czuł dobrze. Bo przecież Cieszyn, gdzie mieszka Błachowicz, to w połowie czeskie miasto. On zna czeski język, ma czeskich znajomych. W Pradze będzie trochę, jak u siebie. To będzie jego atutem.

 

Jak zdrowie Janka, udało się uniknąć kontuzji?

 

Jest zdrowie, wszystko jest ok.

 

Co robicie w ostatnim tygodniu przed walką?

Ciężkich treningów już oczywiście nie ma. Jest tylko szlifowanie formy, utrwalanie taktyki. Dużo czasu zajmują czynności związane z promocją gali. Dużo wywiadów, zdjęć, pozowania. Tym się głównie zajmuje zawodnik UFC w ostatnim tygodniu. Na treningi nie ma za wiele czasu. Tym bardziej, że jest to walka wieczoru.

 

Eksperci stawiają na Janka pod warunkiem, że walka będzie trwała pełny dystans. Wtedy to nasz zawodnik powinien wygrać na punkty. Jeśli miałaby to być „czasówka”, stawiają na Brazylijczyka. Zaznaczają jednak, że Polak to świetny taktyk, który dobrze „czyta” walkę. Może więc ten pełen dystans będzie?

 

Z ostatnich czterech walk Janka wynika, że on potrafi realizować taktykę założoną na pojedynek. Wierzę, że teraz też się nam to uda!

 

Janek wygra?
Mam taką nadzieję. Nie obiecam, ale wierzę, że podczas naszego następnego wywiadu będziemy już rozmawiali o walce o pas.