Dan Hardy: Jaki był plan na ten pojedynek?

 

Michał Oleksiejczuk: Wchodziłem do oktagonu z myślą, żeby przez piętnaście minut ciężko pracować i dać z siebie wszystko. Taki był plan. Nie nastawiałem się na skończenie. Moim głównym celem była intensywna praca przez piętnaście minut.

 

Czy taki był plan, by zaskoczyć rywala ciosem na ciało?

 

Trenuję wszechstronnie, więc biję góra-dół. Pracuję w trzech płaszczyznach. Trenowaliśmy to między innymi. Udało się i bardzo się cieszę. Czekam na kolejną walkę.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale.